Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2015

Dotknięcie mroku / Afflicted (2013)



Opis Filmu: Śmiertelnie chory Derek (Derek Lee) wraz ze swoim przyjacielem Cliffem (Clif Prowse) postanawiają wyruszyć w podróż dookoła świata. Wszystkie ich poczynania mają być rejestrowane i publikowane na bieżąco na blogu, który prowadzi Cliff. Sprawy komplikują się już w Paryżu, gdzie Derek poznaje dziewczynę - Audrey (Baya Rehaz). Noc z nią kończy się dziwnymi obrażeniami, po czym z Derekiem zaczyna się dziać coś dziwnego.
 

Moja Opinia: Jeżeli za kręcenie horrorów biorą się aktorzy biorący w nim udział nie wróży to nic dobrego. W tym przypadku jestem miło zaskoczony. Produkcja Dereka Lee oraz Cliffa Prowse zasługuje na wzmiankę. Dotknięcie Mroku pokazuje, iż mimo małego budżetu i dysponując kilkoma kamerami da się nakręcić niezły horror. Całość utrzymana w formie paradokumentu. Na początku poznajemy historię Dereka, który cierpi na rzadką chorobę mózgu i w każdym momencie może umrzeć. Wraz z swoim przyjacielem Cliffem postanawiają wyruszyć na podbój całego świata. Docierają do Barcelony, a wieczorem wybierają się na imprezę gdzie Derek poznaje tajemniczą kobietę. Jak to bywa na imprezach mężczyzna wraca z nią do hotelu. Gdy po kilku godzinach do pokoju wraca Cliff znajduje przyjaciela z rozciętą głową a kobieta znika pozostawiając tylko ubrania. Derek jednak szybko dochodzi do siebie i wszyscy postanawiają kontynuować podróż. Bohaterowie trafiają do Włoch i to właśnie tu zaczynają się dziwne rzeczy. Derek ma ponadprzeciętną siłę (Niszczy uderzeniem ścianę w hotelu). Zafascynowani tymi zdolnościami mężczyźni postanawiają to udokumentować. Niestety Cliff nie wie, że jego przyjaciel zmienia się w głodnego krwi wampira. Gdy prawda wychodzi na jaw Derek zabija mężczyznę, a później na własną rękę próbuje odnaleźć kobietę z feralnej nocy. Uważam, że film jest naprawdę dobry. Znajdą się tacy którym się spodoba i tacy którym nie. Nie da się przecież każdego zadowolić. Jak dla mnie nakręcenie takiego filmu dysponując tylko 320 tysiącami dolarów zasługuje na brawa. Aktorstwo nie razi a sam Derek bardzo dobrze wciela się w rolę wampira. Jest kilka momentów, w których idzie podskoczyć ze strachu i to czyni go właśnie dobrą produkcją.

Moja Ocena:  
Straszność: 6
Aktorstwo: 6
Efekty specjalne: 7
Scenariusz: 7
Zakończenie: 6

Razem: 32/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami  :)



czwartek, 4 czerwca 2015

Pozwól mi wejść (2010)



Bohaterem filmu jest nastolatek o imieniu Owen (Kodi Szmit-McPhee). Jego rodzice rozwiedli się i od tej chwili chłopak zupełnie się załamuje. Wyalienowany ze swojego środowiska, staje się w szkole pośmiewiskiem. Zamknięty w sobie Owen spędza swój czas w samotności rozmyślając o zemście na dokuczających mu kolegach. W chwili, gdy bardzo potrzebuje bratniej duszy, pojawia się w miasteczku tajemnicza dziewczyna – Abby (Chloe Moretz). Owen zaprzyjaźnia się z Abby, ale jest zupełnie nieświadomy tego, że dziewczyna jest wampirzycą. Zdaje sobie z tego sprawę dopiero wówczas, gdy w miasteczku dochodzi do serii brutalnych morderstw, a główną podejrzaną staje się Abby.
 

Moja Opinia: Film jest remakiem szwedzkiego horroru z 2008 roku. Nie od dziś amerykanie biorą się za podkradanie europejskich filmów i przerabiać je tak, aby zachęciły one do oglądania większe grono odbiorców. Szwedzki poprzednik choć bardzo dobry został przyćmiony przez produkcję Matta Reevesa reżysera takich filmów jak ,,Ewolucja Planety Małp” czy ,,Projekt: Monster”. Reżyser zmienił go w film grozy dla tych co lubią efektywne sceny mordu i chwyty za które biorą się posiadacze wyższego budżetu. W filmie nie zabrakło perełki a mowa tu o młodej wampirzycy czyli o Chloe Grace Moretz znanej między innymi z takich filmów jak ,,Bez litości” czy ,,Zostań jeśli kochasz”. Ta młoda aktorka doskonale wcieliła się w swoją rolę i mnie nie zawiodła. Warto też zwrócić uwagę na postać Owena czyli Kordiego Smita McPhee. Ten mało znany aktor również spełnił się w swojej roli. Poza klimatem i przygnębiającym charakterem filmu, zaletą jest  wątek miłosny który jest jak na razie jednym z najlepszych jakie widziałem, jeśli nie najlepszym. Film ma jedną wadę. Troszeczkę się dłuży. Ale to jakoś szczególnie nie drażni. Wszystko inne gra w tym filmie. No i Hammer pokazuje że jednak można zrobić film o nastoletnim wampirze i nie zepsuć tego. Oryginału nie widziałem więc nie mogę go porównać do poprzednika. Film z całą pewnością znajdzie swoich fanów, ale znajdą się również tacy którym obraz z 2008 roku spodobał się bardziej.

Najbardziej krwawa scena: Moment w którym kobieta zmieniona przez Abby w wampira pije własną krew i zostaje spalona przez promienie słoneczne.

Moja ocena:
Straszność:
Aktorstwo: 9
Efekty specjalne: 7
Scenariusz: 7
Zakończenie: 6

Razem: 34/50
Podzielcie się swoimi odniesieniami :)