niedziela, 22 sierpnia 2021

James Wan powraca z przerażającym horrorem

 W sieci zadebiutował pierwszy zwiastun i plakat promujący najnowszy horror Jamesa Wana o tytule ,,Wcielenie''. Twórca słynnej serii ,,Piła'' i ,,Obecność'' postanowił nieco połączyć te dwa filmy i już niedługo na ekranach kin będziemy mogli ujrzeć jego najnowsze dzieło. 


Jak zdradza nam James Wan w jego najnowszej produkcjo będziemy mieli do czynienia z trzymającą w napięciu historią, naładowaną dość mocno krwawymi scenami i brutalnością. Nie zabraknie również wątków paranormalnych, które z pewnością poruszą widownią na salach kin. 


Sam film opowie historię Madison, która podczas snu ma wizje brutalnych morderstw na ludziach. Za każdym razem tych brutalnych czynów dokonuje ta sama mroczna postać, niekoniecznie podobna do człowieka. Wkrótce okazuje się, że to co kobieta widzi w nocy, urzeczywistnia się w realnym życiu. Ludzie giną w brutalnych okolicznościach, a Madison by rozwiązać sprawę stara się zagłębić w swoją przeszłość bo czuje, że zabójca Gabriel ma coś z nią wspólnego.

W polskich kinach horror zagości 3 września.








niedziela, 18 lipca 2021

Znany Egzorcysta podejmuje walkę z siłami nieczystymi w filmie Egzorcyzmy dnia siódmego

 Tegoroczne wakacje w porównaniu z poprzednimi obfitują w horrory, których z miesiąca na miesiąc pojawia się coraz więcej. Dokładnie 13 sierpnia będziemy mogli w salach kin obejrzeć film ,,Egzorcyzmy dnia siódmego''. 

Fabuła filmu skupi się na dwóch księżach. Jeden z nich jest doświadczonym egzorcystą, mającym na swoim koncie wiele udanych prób wypędzenia demonów, a drugi jest początkującym w tym fachu młodym księdzem, pobierającym u niego nauki. Wkrótce próbując pomóc młodemu chłopcu, który zamordował swoją rodzinę, stają ramię w ramię z najsilniejszym demonem, którego świat widział.

W role główne wcielą się Guy Perance jako ojciec Peter i Vadhir Derbez jako ojciec Daniel. 

Za reżyserię i scenariusz odpowiada Justin P. Lange mającym na swoim koncie taki film jak ,,Mrok''.



 

niedziela, 27 czerwca 2021

Ciche miejsce 2 (2021)

Reżyseria: John Krasinski
Scenariusz: John Krasinski
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 36 minut.

Opis Filmu: Po śmierci Lee reszta rodziny czyli Evelin, Marcus i Regan porzucają farmę na której ukrywali się wiele lat. Bohaterowie ruszają w drogę mając nadzieję na odnalezienie kogokolwiek, żywego ze swojego miasteczka. Kogoś kto może im pomóc i zapewnić bezpieczeństwo. Już mniej boją się potworów, które opanowały świat. Wiedzą już, że mają one słabe punkty, a co za tym idzie- jak można je zabić.

Moja Opinia: John Krasinski zaskoczył wszystkich w 2018 roku zrealizowanym przez siebie, wyreżyserowanym i napisanym horrorem o świecie w którym tylko cisza daje szanse na przeżycie. Fani horrorów jak i krytycy byli zachwyceni powiewem świeżości w gatunku, które dostarczył im Krasinski. Rynek kinowy cechuje się tą cechą, że jeśli jakiś film odniesie sukces finansowy, to można się spodziewać kontynuacji. Tak samo było i z tym filmem. Cały film wyprodukowano za 17 milionów dolarów, z wpływy z kin na całym świecie przyniosły mu już ponad 221 milionów dolarów. Należy jednak pamiętać, że film nadal dostępny jest w kinach, a co za tym idzie, kwota ta może jeszcze poszybować w górę. 

Jeśli chodzi o scenariusz to ponownie mamy bardzo ciekawie zrealizowaną, przemyślaną i poprowadzoną historię. W drugiej części akcja zaczyna się w momencie kiedy świat był jeszcze normalny. Krasinski przedstawia nam wytłumaczenie tego skąd tak naprawdę wzięły się potwory, które opanowały ziemię. Dowiadujemy się, że są to kosmici.  Trochę oklepane jest to wytłumaczenie, ale z pewnością było najbezpieczniejszym rozwiązaniem tego wątku. 

,,Ciche miejsce 2'' prezentuje się również wizualnie dużo lepiej niż poprzednik. Niewątpliwie zasługą tego jest dość pokaźny budżet. Dzięki temu na ekranach potwory pojawiają się coraz częściej. Bohaterowie stają się coraz głośniejsi i nie przywiązują już tak obsesyjnej uwagi do tego by zachowywać ciszę. Niewątpliwie na salach kin cisza spowodowana reżimem sanitarnym za sprawą epidemii przyczyniła się do tego, że film ogląda się przyjemniej. 
Film świetnie trzyma widza w napięciu od pierwszych minut filmu i daje nam odpocząć dopiero w napisach końcowych. Sam Krasinski, który dopiero uczy się gatunku horroru coraz częściej zaczyna się bawić metodą straszenia jump scare. Trzeba przyznać, że od poprzedniej części poczynił spory progres gdyż kilka razy podskoczyłem na fotelu. 

Fajnym rozwiązaniem było również rozszerzenie świata. Nie mamy już jako bohaterów tylko rodziny Abbott. Na ekranie przewija się więcej postaci, a przy tym dowiadujemy się, że ludzie stali się wyzbyci uczuć i każdy troszczy się tylko o siebie. 

Krasinski mimo tylu pozytywów popełnił kilka błędów znanych nam z innych horrorów czyli motyw głupoty bohaterów. Bardzo często oni sami pakują się w problemy przez swoje niezrozumiałe decyzje. Stają się ślepi na logiczne zachowanie, gdzie w pierwszej odsłonie częściej korzystali z mózgu. 
Również noworodek użyty w filmie nie bardzo jest tym noworodkiem. Dziecko jest stanowczo za duże jak na kilka dni po urodzeniu, a sama Evelyn aż za dobrze się prezentuje jak na świeżo upieczoną matkę. Wiem, że są to drobiazgi ale jednak pierwsza część pod tym względem była bardziej przemyślana.

Jeśli chodzi o aktorstwo nie mogę się do niczego przyczepić. Wszyscy idealnie znów odnaleźli się w swoich rolach.

Kończąc z całą pewnością mogę wam ten film polecić. Pomimo drobnych niedociągnięć, druga odsłona dostarcza nam jeszcze większej rozrywki niż pierwsza. Film bardzo dobrze trzyma w napięciu do końca, i co najważniejsze potrafi przestraszyć.


Moja Ocena: 
Straszność: 8
Aktorstwo: 10
Efekty Specjalne: 10
Scenariusz: 8
Zakończenie: 8
Brutalność: 4
Oryginalność: 10
Muzyka: 10
Rozrywka: 8
Całokształt: 8

Razem: 84/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.



wtorek, 15 czerwca 2021

Escape Room: Najlepsi z najlepszych już niedługo w kinach!


 Escape Room: Najlepsi z najlepszych będzie sequelem horroru, który mogliśmy podziwiać na salach kin w 2017 roku.

Nowa odsłona pokaże losy dwójki ocalałych z krwawej zabawy grupy bohaterów. Punktem wyjścia nowej historii jest tytułowy pojedynek mistrzów. Okazuje się, że to co oglądaliśmy w pierwszej osłonie jest dopiero preludium do większej zabawy w której zmierzą się uczestnicy z całego świata. W sequelu poznamy nowych bohaterów, którzy również mają na swoim koncie przejście pokoi wypełnionych śmiertelnymi pułapkami. 

Za kamerą tym razem również stanął Adam Robitel, twórca poprzedniej części, oraz horroru ,,Naznaczony: Ostatni klucz''. 

Na ekranie kin będziemy mogli zobaczyć takich aktorów jak: Taylor Rusell, Logan Miller, Thomas Cocquerel, Carlito Olivero, Indya Moore czy Isabele Fuhrman i Holland Roden.

Film w polskich kinach zagości 16 lipca.




niedziela, 13 czerwca 2021

Obecność 3: Na rozkaz diabła (2021)

Reżyseria: Michael Chaves
Scenariusz: David Leslie -McGoldrick
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 52 minuty. 


Opis Filmu: W 1981 roku w mieście Brockfield Ed i Lorraine Warren prowadzą egzorcyzmy ośmioletniego Davida Glatzela. Jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Demon, który opętał chłopca podczas ceremonii wypędzenia przenosi się na ciało Arniego Cheyenne Johnsona co udaje się zauważyć Eddowi, który z powodu zawału serca trafia do szpitala. Gdy mężczyzna budzi się w szpitalu informuje Lorraine o zaistniałej sytuacji, lecz jest już za późno. Arnie zabija człowieka i trafia do aresztu gdzie zostaje postawiony mu zarzut zabójstwa. Adwokat chłopaka za namową Edda i Lorraine domaga się w sądzie uniewinnienia chłopaka, argumentując jego czyn opętaniem przez demona. Jednak, by móc pomóc Arniemu para demonologów musi przedstawić w sądzie niepodważalne dowody na swoją tezę.

Moja Opinia: Od czasu premiery drugiej części Obecności minęło już prawie pięć lat. W międzyczasie na ekranie kin mogliśmy ujrzeć kilka sin-offów funkcjonujących pod nazwą ,,The Conjuring Universe''. Jednak fani z wielką niecierpliwością wyczekiwali na trzecią odsłonę losów pary demonologów Eda i Lorraine Warren. 
Obecnie w kinach gości już nowa odsłona, która w swoim tytule już daje nam zalążek tego co będzie nas czekało podczas seansu. 
Za reżyserię niestety nie odpowiada James Wan, któremu napięty harmonogram nie pozwolił podjąć się zrealizowaniu filmu, ale podsunął go w ręce Michaela Chavesa, który wyreżyserował jeden ze spin-offów czyli ,,Topielisko: Klątwa La Llorony''. Sam Wan jednak nadzorował cały proces powstawania filmu i pełnił funkcję producenta. 
Film jak na horror posiada bogaty budżet wynoszący 39 milionów dolarów. Na całym świecie zyski ze sprzedaży biletów przyniosły już mu 33 miliony więc jak na niedawną premierę, film radzi sobie świetnie. 

Jeśli chodzi o scenariusz to jest on bardzo ciekawy i wprowadza powiew świeżości do gatunku horroru. Od pierwszych minut filmu dostajemy informację, że historia przedstawiona w filmie wydarzyła się naprawdę. Ile jest w tym prawdy nie wiadomo, lecz pewne jest to, że David Leslie- McGoldrick miał już gotową historię na film, którą musiał lekko podkoloryzować i sprawić, że widz z łatwością i zaciekawieniem przejdzie przez cały film. W mojej ocenie udało mu się to średnio. Doczepić się mogę do zbyt szybkich zakończeń akcji w kilku scenach, które wręcz prosiły się o rozwinięcie. Przeszkadzał mi również popłoch w zmianach lokalizacji naszych ukochanych demonologów. Miejsc w których oni bywali było tak dużo, że w pewnym momencie gubiłem się w tym gdzie oni aktualnie się znajdują. 

Jeśli chodzi o aspekty wizualne nie jest źle, lecz stanowczo gorzej niż w poprzednich częściach. Michael Chaves stara się jak tylko może budować mroczny klimat i dość sprawnie mu to wychodzi. Sceny egzorcyzmów i truposzy z kostnicy wyglądają bardzo dobrze i budziły we mnie niepokój. Poprzednie odsłony Obecności przywiązały widzów do siebie bardzo dobrze zrealizowanymi metodami straszenia widza metodą ,,jump scare''. Chaves w swoim filmie również kilka takich scen wkomponował lecz niestety ani jedna taka scena mnie nie przestraszyła, a szkoda bo miał on wielkie pole do popisu. 
Plusem filmu jest również bardzo dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa, która momentami jest naprawdę mroczna i idealnie komponuje się w sytuacji gdy akcja się zagęszcza.

Jeśli chodzi o aktorstwo to nie mogę się do niczego przyczepić. Vera Farmiga i Patrick Wilson widać, że dokładnie przykładają się do swojej roli i co najważniejsze dobrze im się ze sobą pracuję. Reszta aktorów również bardzo dobrze sobie poradziła.

Kończąc mogę stwierdzić, że w porównaniu do poprzednich części film wypada średnio. Widać w nim brak umiejętności straszenia widza i ręki Jamesa Wana, który z całą pewnością podniósł by ten film na wyższy poziom. Idzie jednak w nim odnaleźć kilka fajnych scen, które zapadły mi w pamięć, ale liczyłem na coś więcej. Jeśli ktoś zastanawia się czy udać się do kina to nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Film jakiś poziom trzyma lecz zjechał na boczny tor jeśli chodzi o jakość wykonania.

Moja Ocena: 
Straszność: 4
Aktorstwo: 8
Efekty Specjalne: 6
Scenariusz: 6
Zakończenie: 7
Brutalność: 2
Oryginalność: 6
Muzyka: 10
Rozrywka: 6
Całokształt: 6

Razem: 61/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.





sobota, 5 czerwca 2021

Sanktuarium/The Unholy (2021)

Reżyseria: Evan Spiliotopoulos
Scenariusz: Evan Spiliotopoulos
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 39 minut. 


Opis Filmu: Dziennikarz Gerry Fenn jest skompromitowanym w branży dziennikarzem, który marzy o wielkiej karierze. Przybywa do małego miasteczka Banfield, by udokumentować przypadek okaleczenia krowy pewnego hodowcy. Na miejscu jednak okazuje się, że znamię zwierzęcia jest wynikiem dziecięcych zabaw. Chcąc napisać kłamliwy artykuł niszczy znalezioną pod starym drzewem lalkę, której zdjęcie postanawia umieścić w swoim artykule. Gdy zamierza wracać do domu powoduje wypadek w którym prawie potrąca młodą dziewczynę. Podążając za nią znajduje się koło starego drzewa, czyli miejscu gdzie wcześniej zniszczył lalkę. Słysząc jak młoda dziewczyna modli się do drzewa zabiera ją do duchownego, gdzie okazuje się że dziewczyna jest jego bliską rodziną. Tam Gerry dowiaduje się, że Alice jest głuchoniema. Dziennikarz jest jednak przekonany, że słyszał jak dziewczyna modliła się przy drzewie. Wkrótce okazuje się, że dziewczyna rzeczywiście ozdrowiała, a mało tego zaczęła posiadać dar uzdrawiania ludzi. Alice twierdzi, że za wszystkim stoi Najświętsza Maryja Panna. 

Moja Opinia: ,,Sanktuarium'' jest pierwszym reżyserskim dziełem Evena Spiliotopoulosa, który większość swojego życia poświęcił na pisanie scenariuszy. W tej drugiej dziedzinie jest bezkonkurencyjnie lepszy, gdyż miał swój udział w takich filmach jak ,,Piękna i Bestaia'', ,,Łowca i królowa lodu'', czy ,,Hercules''.
W film zaangażowany był również Sam Raimi twórca jednego z lepszych horrorów czyli ,,Martwego Zła''. Budżet filmu oszacowany został na 10 milionów dolarów, a zyski z kin przekroczyły już ponad 30 milionów. 
Oficjalnie film swoją premierę miał mieć w 2020 roku, jednak pandemia Covid opóźniała plan zdjęciowy, a praca w reżimie sanitarnym spowodowała, że premiera została przerzucona na 2021 rok.

Jeśli chodzi o scenariusz to stanowczo nie jestem jego fanem. Trochę dziwi mnie fakt, że osoba mająca w tym fachu tak duże doświadczenie potrafiła napisać tak oklepaną i świecącą głupotą historię. Pomysł na film zaczerpnięty został z książki ,,Święte Miejsce'' autorstwa Jamesa Herberta, lecz przeniesienie na papier w wykonaniu Spiliotopoulosa skrzywdziło tą dobrze zapowiadającą się historię. Na pierwszy rzut oka widać wielkie, bardzo wielkie luki w dialogach i nieprzemyślane kwestie, momentami wręcz świecące głupotą...
Nieco lepiej wypadło zarysowanie głównych bohaterów, których historię dość dokładnie możemy poznać im głębiej zanurzymy się w film.

Jeśli chodzi o warstwę wizualną to jest bardzo średnio. Film jak na horror posiadał dość spory budżet, który nie został dobrze rozporządzony. W wyniku tego dostajemy mało straszną, komputerowo wygenerowaną postać upiornej Matki Boskiej, która nawet przez chwilę nie wzbudziła we mnie uczucia strachu. 
Reżyser pokusił się również o kilka ,,jump scare'', które niestety ani razu na mnie nie zadziałały. Śmieszyło mnie wręcz, że Spiliotopoulos pokusił się o straszenie metodą na Samarę wychodzącej z telewizora, lecz w tym wykonaniu była to postać upiornej Matki Boskiej. 
Oglądając również film miałem poczucie, że momentami ciężko było w nim odnaleźć horror. Reżyser bardzo mocno wydłużał sceny, skąpiąc dostarczeniu widzowi mocniejszych scen. Przez to na prawie 2 godzinny film dostajemy tylko kilka scen w której ujawnia się nam sam demon.
Również zakończenie nie dostarczyło większej rozrywki. Zostało ukazane w prostocie, bez większych fajerwerków. Szkoda gdyż nieraz końcowe akcje potrafią zatuszować choć trochę złe partie filmu. Tak się jednak nie stało.

Jeśli chodzi o aktorstwo to również nie wypadło zbyt dobrze. Nie pomógł nawet Jeffrey Dean Morgan, który został obsadzony w głównej roli. Nie przekonała mnie do siebie jego rola skompromitowanego dziennikarza. Reszta aktorów również niezbyt dobrze wypadła w swoich rolach.

Kończąc mogę śmiało stwierdzić, że Evan Spiliotopoulos nie powinien brać się za reżyserię. Powinien przystać na tym co mu najlepiej wychodzi czyli pisanie scenariuszy. 
Jeśli chodzi o sam film to mogę wam go polecić tylko na naprawdę nudny wieczór, kiedy nie macie już do sięgnięcia po bardziej elokwentny horror. 

Moja Ocena: 
Straszność: 3
Aktorstwo: 5
Efekty Specjalne: 5
Scenariusz: 5
Zakończenie: 5
Brutalność: 2
Oryginalność: 5
Muzyka: 7
Rozrywka: 5
Całokształt: 5

Razem: 47/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.






niedziela, 23 maja 2021

Cube wreszcie doczekał się japońskiego remake'u

 Kultowy horror ,,Cube'' niedługo pokaże się w japońskim wydaniu. Jak wszyscy doskonale wiedzą że Japończycy są mistrzami jeśli chodzi o gatunek horror. Od lat filmy spod tego gatunku straszą ludzi na całym świecie, a wiele z nich doczekało się nawet zachodnich remake'ów. Tak stało się np. z horrorami ,,Ring'' czy ,,Grudge''. 

Tym razem jednak sprawy potoczyły się odwrotnie i w rezultacie otrzymamy spod ręki Japończyków remake kanadyjskiego horroru ,,Cube'' z 1997 roku.

Dla przypomnienia film przedstawia historię grupy nieznanych sobie osób, która budzi się w sześcianie pełnym śmiertelnych pułapek. Aby przeżyć osoby w nim przebywające muszą ze sobą współpracować.

Za kamerą zadebiutuje Shimizu Yasuhiko, a za scenariusz odpowiedzialny jest Koji Tokuo.

Film zawita w kinach w 2021 roku jednak nie wiadomo jeszcze kiedy dokładnie będziemy mogli go ujrzeć w kinach.