Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy 2010. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 października 2017

Powrót zła (2010)

Reżyseria: Darren Lynn Bousman.
Scenariusz: Charles Kaufman, Scott Milam.
Produkcja: Kanada, USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 52 minuty.

Konkurs 2021 rok !! Rok darmowego netflixa. Link poniżej.
https://lead1.pl/p/dtRd/AkFl/4ImL

Opis Filmu: Trójka braci napada na bank, a jeden z nich zostaje postrzelony. Uciekając przed policją postanawiają ukryć się w rodzinnym domu, który należy do ich matki. Jednak docierając na miejsce orientują się, że dom zamieszkany jest przez nowych właścicieli, którzy akurat imprezują. Z racji ciężkiego stanu postrzelonego brata postanawiają zostać w domu, a wszystkie przebywające w nim osoby zostają ich zakładnikami. Niebawem do domu przybywa matka przestępców, która posiadając psychopatyczne skłonności gotowa jest sama w brutalny sposób pozbyć się nowych lokatorów.

Moja Opinia: Darren Lynn Bousman jest znany głównie z wyreżyserowania trzech części ,,Piły'', oraz segmentu ,,Tales of Halloween''. Zajmuje się głównie kręceniem horrorów lecz tym razem ,,Powrót zła'' ciężko jest zaklasyfikować pod jeden gatunek filmowy. Brutalność filmu, którą często pokazuje na ekranie można podpisać pod kino tortur porn. Więc w większości portali film klasyfikowany jest jako horror i thriller psychologiczny.

Niewątpliwie wielkim plusem filmu jest idealne przedstawienie relacji oprawca-ofiara. Bousman przedstawia nam oprawców, którzy okazują się być dość specyficzną rodzinką. Pojawia się trójka braci (przestępców), ich siostra oraz posiadająca problemy emocjonalne matka. Dla pieniędzy oni gotowi są zrobić praktycznie wszystko. Ofiarami natomiast są nowi lokatorzy mieszkania, którzy wraz z znajomymi świętowali jego zakup. Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się kobiety, które jako jedyne postanawiają walczyć z zaistniałą sytuacją. Mężczyźni natomiast przedstawieni zostali jako pozbawieni jaj tchórze, którzy godzą się ze swoją sytuacją.
Jednak główne skrzypce w filmie gra matka przestępców czyli filmowa Natalie. Przedstawiona została jako sprawna manipulantka. Potrafi bez problemu pokierować sytuację tak by owinąć wokół palca nie tylko swoje dzieli ale też samych zakładników. Kobieta straszy ich, torturuje i gra na uczuciach, budząc w nich skrajne emocje. Jednak wyjątkiem jest jej córka, która jak tylko potrafi stara się uspokoić matkę i załagodzić sytuację.
Z czasem matula zaczyna mniej mówić, a więcej robić i przechodzi do wcześniej zaplanowanej gry, która pokazuje nam prawdziwie zwierzęcą naturę człowieka, który by przeżyć gotowy jest zrobić wiele okrutnych rzeczy. I w tym momencie ofiary stają się oprawcami, a rodzinka psychopatów czerpie z tego radość.

Jeśli chodzi o przemoc to film jest nią bardzo mocną przesiąknięty. Sceny nieraz mogą przyprawić o mdłości, ale w mojej opinii wszystko jest sprawnie wyważone i nie powoduje odruchów wymiotnych. Jednak reżyserowi bardziej chodziło o to by samymi scenami zbudować psychologiczny aspekt filmu. Dzieje się tak poprzez ukazanie relacji ludzkich na sytuację jaka ich spotkała. Rozpacz, oraz zagrożenie życia sprawiają się widzowi zaczynają udzielać się emocje. Przeżywamy razem z nimi tortury, oraz irytuje nas tchórzostwo mężczyzn. Bousman pokazuje nam w filmie jak tak naprawdę kruche są relacje międzyludzkie. Jak okłamujemy siebie nawzajem mówiąc, że wszystko jest ok, gdy tak naprawdę wszystko jest do dupy. Jak człowiek przestaje być człowiekiem w sytuacji kiedy instynkt przeżycia zmusza nas podjęcia strasznych decyzji.  Sytuacje te dają nam dużo do myślenia i sami zastanawiamy się, co my byśmy zrobili w takiej sytuacji.

Aktorstwo w filmie jest znakomicie dobrane. Na szczególną uwagę oczywiście zasługuje Rabecca De Monray wcielająca się w tytułową matkę czyli Natalie Koffin. Stworzyła on bardzo przekonującą i potrafiącą wzbudzać w widzu emocje postać. Przedstawiona została inteligentnie jako kobieta, której nie da się okłamać, kobieta, która swoimi życiowymi doświadczeniami potrafi wyczuć, że małżeństwo gospodarzy domu nie należy do udanych. Reszta aktorów również się dobrze spisała.

Kończąc mogę stwierdzić, że filmowi należy poświęcić uwagę, gdyż można z niego dużo wyciągnąć. Pokazuje jak człowiek zachowuje się w sytuacjach skrajnych, zmuszających go do podjęcia bolesnej decyzji. Nie nudzi, budzi dużo emocji i trzyma w napięciu do ostatniej minuty. Serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 5
Aktorstwo : 9
Efekty Specjalne: 7
Scenariusz: 8
Zakończenie: 8
Brutalność: 6
Oryginalność: 8
Muzyka: 6
Rozrywka: 8
Całokształt: 7

Razem:72/100

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)


niedziela, 25 czerwca 2017

Oddział (2010)

Reżyseria: John Carpenter.
Scenariusz: Shawn Rasmussen, Michael Rasmussen.
Produkcja: USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 28 minut.

Opis Filmu: Kristen budzi się na oddziale szpitala psychiatrycznego. Posiniaczona i zdezorientowana nie pamięta nic ze swojego życia i nie ma pojęcia dlaczego tam trafiła. Gdy nastaje noc słyszy dziwne i niepokojące dźwięki dochodzące z ciemności. Z czasem pacjentki zaczynają znikać w tajemniczych okolicznościach, a Kristen za wszelką cenę będzie chciała odkryć co lub kto za tym stoi.

Moja Opinia: Johna Carpentera powinien znać każdy wielbiciel kina grozy. Odpowiedzialny jest chociaż za takie filmy jak ,,Halloween'' (1978), ,,Mgła'' (1980), ,,Coś'' (1982), czy ,,Wioska przeklętych'' z (1995). Ten bogaty już wiekowo mężczyzna ma wielkie serce do horrorów i uznawany jest za mistrza tego gatunku. Jednak niektórzy twierdzą, że po latach 90-siątych każdy kolejny  jego film był coraz gorszy. Jak jest w tym przypadku ???
,,Oddział'' został skrytykowany przez krytyków jak i opinię publiczną, którzy nie zostawili na nim suchej nitki. Według mnie film na to nie zasłużył.

Bardzo źle reżyser przedstawił obraz placówki szpitala psychiatrycznego. Wszystkie horrory sięgające w fabule o ten budynek przedstawiały go bardzo ponuro. Panował tam nieład i bród, który dodatkowo podkreślał obłęd znajdujących się tam pacjentów. Carpenter jednak przedstawił ten budynek bardzo łagodnie, oszczędzając tego by oddać mu choć kawałek grozy i sprawić, że widz z niechęcią by postawił tam stopę. W rezultacie mamy bardzo jasne pomieszczenie, gdzie nawet lekarze nie są straszni.

O wiele lepiej wypadła już sama postać zjawy. W dzisiejszych czasach reżyserzy często idą na łatwiznę i masowo produkują duchy komputerowo, oddzierając je tym z grozy. Często wręcz one nas śmieszą niż straszą. Tu jednak sprawa wygląda inaczej. Carpenter  postawił na charakteryzację zjawy i muszę przyznać, że wyszło mu to bardzo dobrze. Jest o wiele bardziej przerażająca i robi o wiele większe wrażenie. Myślę, że z racji wieku reżyser właśnie chwyta się starych metod straszenia. Dobrze wie, że to właśnie horrory w lat 80 i 90 dziesiątych są uważane za najbardziej przerażające. A trzeba wspomnieć, że wtedy technologia nie była jeszcze tak bardzo rozwinięta i to właśnie charakteryzacje ludzi nas najbardziej straszyły.

John bardzo dobrze stworzył klimat całego filmu. Trzyma nas przez większość czasu w napięciu i sprawnie prowadzi przez film. Muzyka dodatkowo mu w tym pomaga. Gdy tylko na ekranie pojawi się zjawa, efekty dźwiękowe naglę się podgłaśniają i mogą nieraz przestraszyć. Można zarzucić mu, że straszenie muzyką jest tanim kiczem no ale nawet w ,,Obecności'' ta metoda straszenia była wręcz notorycznie wykorzystywana.

Bardzo sprawnie również Carpenter przedstawił aurę tajemniczość w filmie. Sprawnie nas zwodził dając nam liczne powody do tego byśmy uważali, że to z personelem szpitala jest coś nie tak. Prawda okazała się zupełnie inna.
 Jednak końcówka filmu już znów strasznie zaniża poziom. Reżyser dał się porwać oklepanym wytłumaczeniem historii jakie są zazwyczaj przedstawiane we współczesnych horrorach.  Wykorzystał motyw, który wielokrotnie był już wałkowany i wykorzystywany w filmach. Nie chcę zbyt dużo spoilerować, gdyż lepiej samemu się przekonać o tym co mam na myśli.

Jeśli chodzi o aktorstwo to nie mogę się niczego przyczepić. Młoda i piękna Amber Heard idealnie wcieliła się w rolę Kristen. Kunsztu aktorskiego nie można jej odmówić gdyż ma na swoim koncie kilka bardzo dobrze zagranych ról.

Kończąc mogę wam śmiało ten film polecić. Nie jest to film, który wielokrotnie sprawi, ze podskoczycie na fotelu, ale nie sprawia nas o nudę.

Moja Ocena:
Straszność: 6
Aktorstwo: 8
Efekty Specjalne: 7
Scenariusz: 6
Zakończenie: 5

Razem: 32/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)








środa, 24 czerwca 2015

Bez litości / I Spit on Your Grave (2010)

Reżyseria: Steven R. Monroe.
Scenariusz: Stuart Morse, Meir Zarchi.
Produkcja: USA
Budżet: 2000000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 48 minut


Opis Filmu: Młoda, pociągająca dziewczyna przyjeżdża do domku w malowniczej okolicy, by napisać książkę. Początkowo sceneria wywołuje w niej uczucie spełnienia - jezioro, cisza i spokój, czego więc chcieć więcej? Sytuacja zmienia sie diametralnie, kiedy poznaje lekko ułomnego Matthew'a (Chad Lindberg), który przychodzi naprawić jej klozet. Ta daje mu  buziaka, w ramach podziękowania za wykonaną robotę. Chłopak podniecony chwali się okolicznym lumpom, którzy knują zbrodniczą intrygę... Zamierzają zgwałcić bezbronną dziewczynę. W roli głównej Sarah Butler.

Moja Opinia:  Film Stevena R. Monroe jest remakiem dzieła Meira Zarchiego o tym samym tytule. Film uważany za na tyle brutalny, że został zakazany w niektórych państwach.  Reżyser doskonale odnalazł się w produkcji pod znakiem torture porn i oddał rzeczywisty obraz gwałtu zbiorowego na kobiecie. Produkcja powinna być przykładem dla innych reżyserów, że nieraz sięgając po próbę odświeżenia jakiegoś horroru da się to lepiej zrobić niż jest w oryginale. Flm jest dla osób o mocnych nerwach.

Pisarka Jennfer Hills przybywa do wynajętego domku nad jeziorem, aby odpocząć i dokończyć swoją nową powieść. Niestety zwraca na siebie uwagę  mężczyzn pracujących na stacji benzynowej, którzy postanawiają wykorzystać szansę i ją zgwałcić. Pomaga im w tym sierżant policji. Po okrutnym gwałcie kobiecie resztkami sił udaje się uciec. Gdy mężczyźni pewni są, że kobieta zmarła skacząc z mostu, ona planuje krwawą zemstę na mężczyznach.

Scenariusz zbytnio nie różni się od pierwowzoru, lecz reżyser więcej czasu poświęcił na przedstawienie portretu każdego z gwałcicieli. Film przedstawia tematykę gwałtu i od pierwszych minut filmu Monroe przygotowuje nas psychicznie na tą scenę. Sama scena trwa krócej niż w oryginale co ponoć miało na celu wyważenie smaku całości produkcji. Zgwałcona dziewczyna jednak przygotowuje krwawą zemstę na zwyrodnialcach. Pojawia się tu obraz psychologiczny, w którym możemy ujrzeć jak zmienia się kobieta, która wiodła spokojne życie i przez tragedię jaką przeszła jej psychika legła w gruzach. Same sceny mordów są bardzo brutalne, czasami wręcz sprawiają obrzydzenie. Technik od efektów specjalnych bardzo dobrze ukazał drobne szczegóły co bardzo urzeczywistnia te sceny. Fani kina gore będą mieli co oglądać bo krew leje się strumieniami. Jest też kilka nielogicznych scen. Zastanawiałem się jak Jennifer mogła przez tyle czasu żyć wśród gwałcicieli i nie dać się złapać??, skąd wzięła ubrania i samochód??? na te pytania nie znamy odpowiedzi. Aktorstwo stoi na dobrym poziomie. Sarah Butler doskonale spisała się w roli zgwałconej Jennifer i zagrała bardzo rzeczywiście. Pozostałe role zostały również trafnie obsadzone. Uważam, że jest to film, któremu warto poświęcić czas. Serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 10
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 10
Scenariusz: 8
Zakończenie: 9

Razem: 46/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)


wtorek, 23 czerwca 2015

Łowca trolli / Trolljegeren (2010)

Reżyseria: Andre Ovredal.
Scenariusz: Andre Ovredal.
Produkcja: Norwegia.
Budżet: 19 900 000 NOK
Czas trwania filmu: 1 godzina 43 minuty.

Opis Filmu: Czy zastanawiacie się, dlaczego w Norwegii jest tak mało chrześcijan? Sytuacja jest znacznie poważniejsza, niż się wydaje. To wszystko wina trolli, które przez wieki siały spustoszenie. Przekazy mówią o ich ogromnej sile i równie ogromnej głupocie. Brutalne i nieobliczalne nie wybrzydzają - jedzą wszystko, ale ich przysmakiem pozostaje krew chrześcijan. Rządy Norwegii od wieków dementują informacje o tych legendarnych stworach i specjalnej, tajnej jednostce, która zajmować się ma ich eliminacją. Sytuacja jest na tyle poważna, że również Polska jest zamieszana w spisek. Do tej pory nikt nie interesował się dziwacznym myśliwym, który rzekomo specjalizuje się w polowaniu na niedźwiedzie. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy grupa upierdliwych studentów zaczyna wokół niego węszyć. Szybko przekonują się, że niedźwiedzie to tylko przykrywka, a rzeczywistość to nie bajka i może zaboleć. Trolle, które znali z "Władcy Pierścieni" czy "Harry'ego Pottera" to miłe stworki w porównaniu do paskudztwa, jakie spotkają w norweskich lasach.

Moja Opinia: Andre Ovreada nie ma na swoim koncie żadnych udanych filmów. Jednak ,,Łowca trolli'' zasługuje na wzmiankę. Horror fantasy  jaki sworzył spodobał mi się tak bardzo, że często do niego wracam. Film jest dla widza nie tylko widowiskiem, ale i rozrywką dzięki, której idzie nieźle spędzić czas. Film ukazuje tak rzeczywiście historię, że byłbym w stanie w nią uwierzyć. Nawet Polska jest powiązana z filmem bo pojawia się kilka akcentów z naszego kraju.

Hans jest samotnym, starym i dziwnym mężczyzną, który błąka się po norweskich lasach w poszukiwaniu niedźwiedzi. Trójka studentów postanawia śledzić mężczyznę w celu nakręcenia materiału o kłusownictwie, którym ich mniemaniu mężczyzna się zajmuje. Po rozmowie z mężczyzną i jego nieprzyjemnym zachowaniu wyruszają za nim do lasu. Kiedy w oddali słyszą dziwne głosy, a na niebie pojawiają się rozbłyski światła mają przeczucie, że nie wróży to nic dobrego. Nagle z lasu wyskakuje Hans, a grupa studentów na własne oczy ujrzy, że to nie niedźwiedź jest największym problemem mężczyzny, a trolle które udają się w pogoń za nimi. Po zabiciu go studenci wraz z Hansem postanawiają nagrać materiał o tajemnicy skrywanej przez norweski rząd.

Film kręcony w jest jako dokument więc fani takiego sposobu kręcenia będą zadowoleni. Dzięki produkcji można się dowiedzieć dużo informacji na temat samych trolli. Ukazane zostało dlaczego to te dziwne stworzenia giną od światła i dlaczego ludzie wierzący w Boga są dla nich łatwą zdobyczą. 
,,Łowca trolli'' to film z pogranicza horroru i baśni, który swoją niezwykłością wciąga widza w niewiarygodną historię jakiej jeszcze nie widzieliśmy. Dużym plusem filmu są bardzo urokliwe krajobrazy Norwegii, oraz wygląd trolli. Posiadając niewielki budżet osoba sprawująca pracę na efektami specjalnymi stworzyła niezwykle realistyczny obraz tych stworów. Aktorstwo trzyma dobry poziom. Można tu szczególnie wyróżnić Otto Jespersena który zagrał główną rolę czyli Hansa. Nie jest to produkcja, która wbije was w fotel, albo ujrzycie sceny pełne przemocy i lejącej się krwi. Film jest na tyle wyważony, że nawet i bez tych elementów gwarantuję, że wytrwacie do końca. Najlepsze Andre zostawił na koniec. Końcówka jest znakomita. Serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 5
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 10
Scenariusz: 9
Zakończenie: 10

Razem: 43/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami:)

 





czwartek, 18 czerwca 2015

Koszmar z ulicy Wiązów / A nightmare on Elm Street (2010)

Opis Filmu: Piątce przyjaciół mieszkających na jednej ulicy śni się ten sam, złowieszczy mężczyzna z oszpeconą twarzą, przerażającym głosem i ogrodowymi rękawicami z nożami zamiast palców. Każdego z nich terroryzuje w snach - tam, gdzie tylko on wyznacza zasady - a jedynym sposobem ucieczki, jest wyrwanie się z objęć snu. Kiedy jeden z nastolatków umiera, pozostali przekonują się, że to, co dzieje się w ich snach, dzieje się naprawdę, a jedynym sposobem na przeżycie jest nigdy nie zasypiać. Oto nadszedł czas zapłaty za dług pogrzebany w przeszłości. Aby ocalić życie będą musieli zanurzyć się w umyśle najbardziej przerażającego koszmaru ze wszystkich: Freddy'ego Kruegera.

Moja Opinia: Nie od dziś wiadomo, że branie się za remake wiąże się z bardzo dużym ryzykiem dla reżysera. Wielu z nich poległo, próbując odświeżyć kultowe horrory, które niegdyś straszyły nas za dzieciaka. Po remaku ,,Halloween'' i ,,Piątku 13-go'' przyszedł czas na Freddiego. Podjął się tego Samuel Bayer, który mimo małego doświadczenia stworzył nieco odświeżoną kopię tego słynnego horroru. Według mnie nie wyszło mu to źle.
Młodzi nastolatkowie zaczynają śnić o mężczyźnie ze spaloną twarzą. Gdy umiera pierwsza ofiara Kruegera młodzi łączą się w siłę i pragną dowiedzieć kim jest mężczyzna ze snów. Po kolejnej śmierci nastolatkowie dowiadują się, że łączy ich wspólna historia. Razem chodzili do przedszkola w którym pracował woźny Freddy. Mężczyzna zachowywał się wobec dzieci niestosownie za co ich rodzice podpalili budynek, w którym on się znajdował. Jego zemsta dosięgnie każdego, kto choć na chwilę zapadnie w sen. Czy nastolatkowie znajdą na niego sposób??? Zachęcam do oglądania.
Film został bardzo okrutnie skrytykowany w USA, co moim zdaniem jest niesprawiedliwe. Film posiada dość dużo scen skopiowanych z pierwowzoru co jest niestety minusem. Myślę, że zmiana niektórych elementów dodałaby mu uroku. Wszyscy bohaterowie nie zostali przedstawieni w sposób typowy dla tego kina. Chodzi o to, że główni bohaterowie nie są nadętymi idiotami, nie dzielą się na lepszych i gorszych, nie ma schematu, w którym na samym początku giną bohaterowie najbardziej głupi. Wszyscy są mądrzy i co najważniejsze potrafią myśleć. Wielkim plusem jest wizualna strona snów bohaterów. Widzimy padający śnieg w pokojach, hektolitry krwi zamiast podłogi, lub samo przedszkole. Te wszystkie elementy podnoszą wartość tej produkcji. Dla tych, którzy liczą, że się nieźle przestraszą są w błędzie. Głównym elementem filmu są brutalne sceny zabójstw, w których to leją się hektolitry krwi. Sam Freddy nie jest taki jak w poprzedniku. Nie jest już taki zabawny i nie śmieje się tak często. Jest poważny no i lepiej przedstawiony. Jego twarz nie wygląda już jak rozmazana na twarzy pizza z salami. Jest bardzo dobrze przerobiona i sprawia wrażenie, że naprawdę był ofiarą pożaru. Aktorstwo nie razi w oczy. Oczywiście nie zabrakło znanych kinu twarzy Kyle Gallner znany wcześniej z ,,Udręczeni'', Katie Cassidy ,,Uprowadzona'', Kellan Lutz ,,Saga Zmierzch'',  czy Rooney Mara z ,,Kobieta z tatuażem''. Film odniósł sukces kasowy co oznacza, że kiedyś jeszcze nie raz usłyszymy o kolejnych remakach. Film bardzo blisko trzyma się swojego oryginału. Serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 6
Aktorstwo: 7
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 6
Zakończenie: 8

Razem: 35/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami:)



czwartek, 11 czerwca 2015

Naznaczony / Insidious (2010)



Opis Filmu: Młode małżeństwo z trójką małych dzieci kupuje wymarzony dom. Ich początkowa radość zostaje jednak przerwana przez dziwne i niewytłumaczalne zjawiska, które towarzyszą im od momentu przeprowadzki. Po upadku z drabiny ich syn zapada w tajemniczą śpiączkę. Zrozpaczeni rodzice szukają wszędzie pomocy. Wkrótce przyjdzie im zadać sobie pytanie, czy to na pewno dom jest źródłem nękających ich zjawisk…
 

Moja Opinia: ,,Naznaczony '' to intrygujący i zaskakujący horror, który można porównywać do takich klasyków kina jak ,, Egzorcysta '' czy ,, Omen ''. Nie ma się czego dziwić jak za kamerą staje mój ciągle wychwalany reżyser James Wan. Początkowo wydaje nam się, że znów będziemy mieli typową dla horrorów opowieść o duchach, ale zapewniam, że tak nie jest.
Małżeństwo z trójką dzieci przeprowadza się do nowego domu. Już od samego początku Ranai zauważa dziwne zjawiska jakie zachodzą w domu. Przedmioty zaczynają zmieniać swoje położenie, i ma wrażenie, że czuje czyjąś obecność. Josh jak to mężczyzna bagatelizuje słowa żony, aż do momentu kiedy ich syn Dalton zapada w dziwną śpiączkę. Po kilku miesiącach rodzina się przeprowadza lecz i tu siły zła nie dają im spokoju. Wkrótce w domu zjawia się matka Ranai, która daje im namiar na znaną medium . Gdy kobieta zjawia się w domu zaczyna tłumaczyć zrozpaczonej rodzinie o co w tym wszystkim chodzi. Czy Joshowi uda się wyciągnąć syna z krainy snu??? Odpowiecie sobie na to pytanie oglądając film
James Wan postawił tym razem na nie ociekającą przemocy i krwi historię zwykłej rodziny. Stara się manierycznie podkręcać strach za pomocą atmosfery jaka panuje w krainie uwięzionego Daltona. Przedstawiony jest obraz ciemnych miejsc, w których ciągle widz doszukuje się zjaw, które mogą się tam znajdować. Zjawy, które ukazują się w domu w zasadzie lubią się chować, trzymają się z dala od ekranu. Szczególnie zaskakująca jest końcówka filmu, która zasługuje na wzmiankę. Nie zdradzę wam jej bo lepiej samemu ją zobaczyć. Film ma jedną wadę w szczególnych momentach filmu gdy pojawia się muzyka to dialogi stają się na tyle ciche, że ledwo je słychać co w horrorach jest rzadkością. Na uwagę zasługują aktorzy. Patrick Wilson znany z takich filmów jak ,, Obecność '' i Rose Byrne znana z ,, Sąsiadów '' czy ,, 28 tygodni później '' spisali się na medal. Ich gra aktorska była bardzo wiarygodna i oddawała filmowi nastrój. Serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 8
Aktorstwo: 10
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 7
Zakończenie: 8

Razem: 41/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)






niedziela, 7 czerwca 2015

Diabeł / Devil (2010)



Opis Filmu: Pięć osób zostaje uwięzionych w windzie: młoda kobieta (Bojana Novakovic), mechanik (Logan Marshall-Green), starsza kobieta (Jenny O'Hara), ochroniarz (Bokeem Woodbine) i sprzedawca (Geoffrey Arend). Wszystko wydaję się normalne, aż do momentu, kiedy gasną światła i rozlegają się krzyki nieznanej osoby. Uwięzieni, bez możliwości ucieczki, odkrywają, że każdy z nich skrywa mroczny sekret i uświadamiają sobie, że to co ich spotyka, nie dzieje się bez powodu.
 

Moja Opinia: Diabeł w windzie??? Jak widać zło może czaić się wszędzie. Reżyserem filmu jest John Erick Dowdle znany z takich filmów jak ,,Jako w Piekle taki i na Ziemi'', oraz ,,Kwarantanny''. Feralna winda zabiera ze sobą pięciu pasażerów. Dwie kobiety oraz trzech mężczyzn. Po chwili następuje awaria. Wszelkie próby naprawienia windy nie skutkują. Wkrótce zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Światła gasną i ginie pierwsza osoba. Przerażeni pasażerowie oskarżają się wzajemnie nie wiedząc, że w ich otoczeniu czai się zło. Czy któryś z pasażerów jest nosicielem demona i to on zabija ??? Nie zdradzę wam tego. Film jest dobry tyle, że nie zaliczyłbym go do horroru a thrillera. Mało straszny i ma kilka wątków z filmów akcji. Aktorzy mało znani choć dobrze się spisują. Szkoda tylko, że reżyser nie dał nam sporej dawki strachu, tylko przedstawił historię prosto bez zbędnych emocji. Jak na horror jest krótki bo trwa niecałe 80 minut. Nie jest to film, który ja osobiście obejrzę jeszcze raz ale mogę wam go polecić.

Moja ocena:
Straszność: 5
Aktorstwo: 6
Efekty Specjalne: 5
Scenariusz: 7
Zakończenie: 6

Razem: 29/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)


czwartek, 4 czerwca 2015

Opętani (2010)

 
Konkurs 2021 rok !! Rok darmowego netflixa. Link poniżej.
https://lead1.pl/p/dtRd/AkFl/4ImL

Opis Filmu: David jest szanowanym szeryfem w niewielkim miasteczku w Stanach Zjednoczonych. Na jednym z meczy bejsbolowych na boisku pojawia się znany wszystkim mieszkaniec. Intruz jest uzbrojony w naładowaną strzelbę, którą celuje w szeryfa. Zmuszony do obrony szeryf zabija go. W innej części miejscowości mężczyzna podpala swój dom, w którym wcześniej zamyka na klucz własną żonę. Wkrótce całe miasto staje się areną krwawych wypadków i rozprzestrzeniającego się wśród mieszkańców szaleństwa. Rząd w celu powstrzymania niebezpiecznej epidemii wysyła do miejscowości oddziały wojskowe, aby zlikwidowały wszystkich zarażonych. David wraz z kilkoma mieszkańcami próbuje wydostać się z zagrożonej strefy. Przed nimi najdłuższa i najstraszniejsza noc w życiu.
 

Moja Opinia: Nie spodziewałaem się wiele po tym filmie, ale muszę przyznać, że jestem nim miło zaskoczony. Obejrzałem już mnóstwo filmów o epidemiach, zombie, ale ten jest na tyle oryginalny, że zasługuje na uwagę. Faktycznie, wiele z motywów obecnych w „The Crazies” przywołuje skojarzenia z całym szeregiem innych horrorów, ale już sam Jim Jarmush przyznał, iż w kinematografii eksploatuje się wciąż te same historie, opowiadając je w co najwyżej nowy sposób. W tym przypadku Eisner spisał się doskonale, realizując klimatyczny, emocjonujący, a przede wszystkim – całkiem straszny obraz. Podobało mi się to, że zarażeni nie zamieniają się w bezmózgie stwory szukające mózgów, ale zachowują inteligencję i osobowość. Bohaterowie wreszcie są w miarę prawdopodobni – chociaż pan szeryf to typowy odważny idealista, ale zdarzają mu się też momenty słabości. Dużym plusem jest obsada aktorska. Timothy Olyphant oraz Christie Lynn Smith nieźle sprawdzają się w swoich rolach. Plusem jest również to, że film skupia się tylko na jednym miejscu. Ukazanych jest również kilka scen gore, no i co najważniejsze w horrorach są momenty w których można się przestraszyć.
 
Najbardziej krwawa scena: Scena w szpitalu, kiedy zarażony mężczyzna dobija ludzi wbijając im widły w brzuch.

Moja Ocena:     
Straszność: 6     
Aktorstwo: 8     
Efekty specjalne:     
Scenariusz: 6     
Zakończenie: 5

Razem: 32/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)