niedziela, 7 lutego 2021

Host (2020)

Reżyseria: Rob Savage
Scenariusz: Rob Savage, Gemma Hurley, Jed Shepherd
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 57 minut

Filmy i serialne online: https://lead1.pl/p/dtRd/V2Da/CdmM

Opis Filmu: Grupa pięciu przyjaciółek postanawia zorganizować seans spirytystyczny za pomocą komunikatora do wideorozmów.  W tym celu zapraszają również medium, która ma ich sprawnie przez ten proces przeprowadzić. Jednak mimo ostrzeżeń, dziewczyny nie podchodzą poważnie do tego w czym biorą udział. Dowcipy i żarty jednak prędko się kończą, gdyż okazuje się, że bohaterom udało się wezwać demona, który po kolei zaczyna polować na dziewczyny.





Moja Opinia: Rob Savage ma na swoim koncie już kilka pełnometrażowych filmów i jeden serial. Jest więc doświadczonym reżyserem, a w 2020 roku powrócił z horrorem ,,Host'', który stał się prawdziwym fenomenem w sieci i zbiera wśród zagranicznych recenzentów same przychylne opinie. Film w całości został zrealizowany w warunkach domowych podczas najostrzejszych restrykcji spowodowanymi pandemią koronawirusa. Film bardzo szybko został wypuszczony na platformę stramingową Shudder , by ludzie odnaleźli w nim wrażenie aktualności . Tym sposobem mamy pierwszy horror, którego miejsce toczy się w zaciszach domowych w totalnym odosobnieniu.

Jeśli chodzi o scenariusz to ze znalezionych informacji wynika, że został napisany w kilka tygodni. Trójka jego twórców sprawnie wplątała w niego aktualną sytuację panującą na świecie czyli motyw koronawirusa. Pojawia się maseczka, czy też znane nam z początku wybuchu pandemii witanie łokciem. Mimo wszystko sama fabuła ma sens, ale nie mogła się również obejść bez horrorowej głupoty czyli nielogicznego zachowania głównych bohaterów. Scenarzyści stworzyli z nich absurdalne postacie pchające się dobrowolnie w paszczę demona. 

Pod względem wizualnym film prezentuje się bardzo dobrze. Całość została utrzymana w estetycze found footage i na tle innych filmów radzi sobie bardzo dobrze. 
Na szczególne gratulacje zasługują główni bohaterowie filmu gdyż to oni sami musieli zadbać o wszystkie techniczne kwestie. Musieli własnoręcznie stworzyć scenografię, zadbać o odpowiednie oświetlenie, czy też nauczyć się operować kamerą w taki sposób by nie doprowadziła widzów do oczopląsów. Również zainscenizowane przez nich ataki demonów bez zbędnych efektów specjalnych wyglądają bardzo realnie. 

Oglądając film odnosiłem jednak wrażenie, że Rob Savage tworząc swoje dzieło zaczerpnął co nieco z takich filmów jak ,,Unfriended'', czy ,,The Den''. Jednak jak na horror oparty na technologii ,,zrób to sam'' film wypada naprawdę bardzo dobrze. W ,,Host'' nie mogło również zabraknąć znanych nam z większości horrorów metod straszenia z wykorzystaniem ,,jump scare'ów''. Pojawia się ich stosunkowo niewiele, ale kilka razy się przestraszyłem. Jest to również kolejny horror po ,,Come Play'', który wykorzystuje metodę straszenia za pomocą filtrów nakładanych na twarz. 

Jeśli chodzi o aktorstwo nie mogę się do niczego przyczepić. Film został przez wszystkich dość przyzwoicie zagrany. Należy pamiętać, że aktorzy od podstaw musieli zadbać o każdy detal w filmie i nawet najmniejsze potknięcia można im wybaczyć.

Kończąc śmiało mogę wam ten film polecić. Jeśli ktoś jest fanem filmów found footage nie powinien się zawieść. Jak na zrealizowany praktycznie za grosze film wybada on bardzo dobrze. Potrafi nieźle przestraszyć i przedstawia aktualny obraz sytuacji na świecie w związku z pandemią covida. Pokazuje również, że mimo kwarantanny nie powinniśmy się czuć bezpiecznie nawet we władnym domu.

Moja Ocena: 
Straszność: 6
Aktorstwo: 6
Efekty Specjalne: 7
Scenariusz: 6
Zakończenie: 7
Brutalność: 5
Oryginalność: 8
Muzyka: 6
Rozrywka: 7
Całokształt: 7

Razem: 65/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.


Countdown (2019)

Reżyseria: Justin Dec
Scenariusz: Justin Dec
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 30 minut

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Quinn wraz z grupą swoich przyjaciół w ramach żartu ściągają na swoje telefony tajemniczą aplikację, która ma przewidzieć datę śmierci użytkownika. Jednak ich śmiech szybko zmienia się w przerażenie gdy w internecie zaczynają pojawiać się informację o śmierci użytkowników tej aplikacji i to dokładnie w dniach, w których przewidziała im śmierć. Quinn pozostały tylko 3 dni i 7 godzin. Czy uda się jej odwrócić przeznaczenie ???




Moja Opinia: Justin Dec ma na swoim koncie dwa krótkometrażowe filmy i dwa własnoręcznie napisane scenariusze. ,,Countdown'' jest więc jego reżyserskim debiutem, który wyprodukowany został za prawie siedem milionów dolarów. Przychody z kin na całym świecie przekroczyły ponad czterdzieści osiem milionów więc jak na horror to pokaźna suma.

Jeśli chodzi o scenariusz to niestety nie pojawia się nic odkrywczego. Horrorów o aplikacjach było już wiele. Dec skonstruował historię w bardzo prosty sposób, nie chwytając się jakiś głębszych wyjaśnień fabuły. Chciał stworzyć historię łatwą w odbiorze dla widzów nie łaknących horrorów z głębszym przekazem. Odnosiłem, że jest to film zrobiony trochę na siłę. Jednak całościowo film trzyma się kupy i nie razi głupotą. 

Wizualnie film nie prezentuje się źle. Ogląda się go dość przyjemnie. Nie posiada przedłużających się scen i nie nudzi. Dec sprawnie prowadzi przez film od czasu do czasu serwując nam jump scares. Jednak widać, że reżyser dość sprawnie je przemyślał i nie faszerował ich w filmie gdzie tylko się dało. Jak to często w horrorach bywa niektóre zostały opasane niepokojącą muzyką, która powoduje, że czujemy nadchodzącą zza kadru zjawę. W ,,Countdown'' prócz tej metody straszenia mamy również jump scare pojawiające się znienacka, w pozornie spokojnych scenach. Tak więc budowanie napięcia jest myślę najmocniejszą stroną filmu.

Przeszkadzało mi również próbowanie na siłę wplątanie wątku komediowego w postaci księdza, demonologa zafascynowanego klątwami. Twórcy nie do końca wiedzieli na jaką tonację w filmie postawić. Nieumiejętność zmiksowania tego w jedną spójną całość doprowadziła do tego, że sceny w momencie kiedy miały nas doprowadzić do śmiechu, niekoniecznie to robiły.

Jeśli chodzi o aktorstwo to wypadło dosyć dobrze. Nie przepadam osobiście za Elizabet Lail, która zagrała rolę Quinn. Dla mnie jest to aktorka jednej miny, która w moim zdaniu potrafi jedynie grać w komediach. Reszta aktorów na jej tle wypadła już znacznie lepiej.

Kończąc śmiało mogę wam ten film polecić. Jeśli ktoś szuka horroru niekoniecznie z głębszym przekazem nie powinien zawieść się seansem. Jak na debiut reżysera myślę, że dość fajnie sobie poradził. Osobiście kilka razy na filmie się przestraszyłem.

Moja Ocena: 
Straszność: 6
Aktorstwo: 6
Efekty Specjalne: 7
Scenariusz: 6
Zakończenie: 6
Brutalność: 4
Oryginalność: 5
Muzyka: 7
Rozrywka: 6
Całokształt: 6

Razem: 59/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.



piątek, 5 lutego 2021

Zabawa w pochowanego (2019)

Reżyseria: Matt Bettinelli-Oplin, Tyler Gillett
Scenariusz: Guy Busick, Ryan Murphy
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 35 minut

Film do obejrzenia pod poniższymi linkami:

Opis Filmu: Fabuła filmu skupia się na świeżo poślubionej pannie młodej Grace, która po ślubie staje się członkiem bogatej i ekscentrycznej rodziny swojego męża. Jednak by stać się w pełni członkiem familii, kobieta musi przejść przez tradycyjną grę. Niestety pech powoduje, że Grace losuje grę, która z góry skazuje ją na śmierć. Kobieta staje się celem szalonej rodziny, która za wszelką cenę chce pozbawić ją życia.


Moja Opinia: Duet Matta Bettinelli-Olpina i Tylera Gilletta tworzą wspólnie filmy już od kilku lat. Mają na swoim koncie takie horrory jak ,,Diabelskie nasienie'', czy ,,V/H/S''. Film zrealizowany został za bardzo niski budżet wynoszący niecałe 6 milionów dolarów. Na całym świecie wpływy wynoszące z kin wyniosły 57 milionów dolarów, więc jak na horror to sporo. Film zyskał również pozytywne recenzje od krytyków na całym świecie.

Jeśli chodzi o scenariusz to mimo, że nie jest on dość oryginalny to skonstruowano go bardzo porządnie próbując wymieszać dwa gatunki filmowe jakimi jest horror i komedia. W obu przypadkach film świetnie sobie daje radę. Motywy zabaw dziecięcych czy też różnych gier przedstawiane już zostały w filmach grozy wiele razy. Jednak w ,,Zabawie w pochowanego'' wszystko to zdaje egzamin gdyż, choć motyw już nam znany to został wizualnie bardzo dobrze przedstawiony.

Pod względem wizualnym nie ma kompletnie nic do czego by można było się przyczepić. Duet reżyserski przedstawia nam wspaniałe widowisko z fascynującą grą kamer. Mimo, że większość akcji dzieje się w nocy, obraz mamy idealnie oświetlony. Film od samego początku trzyma widza w napięciu, nie dając chwili na odpoczynek. Intryga rodziny szybko zmienia się w istną makabrę, która podana została widzom z wielkim dystansem i i czarnym humorem w tle. Jeśli ktoś nastawia się na efekciarskie sceny z jump scenami to się zawiedzie. 
Film ma również kilka mocniejszych scen. W końcu w ruch idą strzelby, topory, kusze i noże. Jednak sceny są odpowiednio wyważone i nie wzbudzają wstrętu. 

Jeśli chodzi o aktorstwo to nie można się do niczego przyczepić. Kapitalnie zagrana rola Grace przez piękną Samarę Weaving, którą możemy kojarzyć z takich filmów jak ,,Opiekunka'' czy ,,Trzy billboardy za Ebbing Missouri''. Reszta aktorów również nie zawiodła.

Moja Ocena: 
Straszność: 3
Aktorstwo: 10
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 7
Zakończenie: 10
Brutalność: 6
Oryginalność: 7
Muzyka: 10
Rozrywka: 10
Całokształt: 8

Razem: 79/100



Podzielcie się swoimi odniesieniami.

czwartek, 4 lutego 2021

Niewidzialny człowiek (2020)

Reżyseria: Leigh Whannell
Scenariusz: Leigh Whannell
Produkcja: Australia, USA
Czas trwania filmu: 2 godziny 4 minuty   

Film do obejrzenia pod poniższymi linkami:

Opis Filmu: Film opowiada historię Cecilii Kass, która uwięziona jest w gwałtownej i kontrolującej relacji z bogatym naukowcem. Pewnego dnia kobieta w środku nocy ucieka z domu, a w ukryciu się pomaga jej siostra oraz, przyjaciel wraz z nastoletnią córką. Po pewnym czasie Cecillia dostaje informację o śmierci męża i majątku jaki jej zostawił. Kobieta czuję ulgę lecz z czasem zaczyna zauważać dziwne rzeczy które dzieją się w mieszkaniu. Gdy pewnego dnia kobieta zostaje zaatakowana przez tajemniczy byt coraz bardziej zaczyna uważać, że śmierć męża była tylko mistyfikacją. 

Moja Opinia: Leigh Whannell prócz swoich zdolności aktorskich, posiada również umiejętność kręcenia filmów. W swoim dorobku ma taki horror jak ,,Naznaczony: rozdział 3'' i film ,, Ulepszenie''. Pewnego razu Universal Pictures postanowiło odświeżyć stare filmowe wersje niektórych filmów poczynając od ,,Mumii'', która okazała się totalnym niewypałem. Następnym w kolejce filmem miał być właśnie ..Niewidzialny człowiek''.

Jeśli chodzi o scenariusz to nie można się do niczego przyczepić. Whannell w swoim scenariuszu przedstawił nową opowieść opartą na motywie Wellsa. Postanowił nie skupiać zbytnio uwagi na pierwowzorze z 1933 roku, czy też książce. Postanowił odświeżyć wersję i przenieść ją na teraźniejsze czasy, obawiając się, że stara wersja może się nie sprzedać. Był to strzał w dziesiątkę, gdyż film wyprodukowany za 7 milionów dolarów, zarobił ich aż 143 miliony. 

Wizualnie film prezentuje się bardzo dobrze. Choć nie ma dużo zwrotów akcji, czy też multum jump scen film potrafi cały czas trzymać w napięciu. Reżyser bardzo sprawnie prowadzi nas przez film i do perfekcji opanował sztukę budowania napięcia i atmosfery muzyką czy też sprawnymi ruchami kamer. 
Whannell również nie straszy nas zbytnio samym niewidzialnym człowiekiem. Brakowało mi trochę scen, które mogłyby spowodować podskoczenie na fotelu. Uważam, że jego potencjał został lekko nie wykorzystany, lecz może to wynikać z tego, że zamysłem reżysera było ukazanie przemocy na kobiecie czyli w tym przypadku Cecilii. 

Jeśli chodzi o aktorstwo to wszyscy wypadki bardzo dobrze. Idealnie obsadzona rola tytuowej Cecilii przez Elisabeth Moss. Kobieta idealnie odnalazła się w roli pokrzywdzonej przez męża żony.  Pozostali aktorzy również świetnie sobie poradzili.

Moja Ocena: 
Straszność: 4
Aktorstwo: 10
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 7
Zakończenie: 8
Brutalność: 4
Oryginalność: 7
Muzyka: 8
Rozrywka: 7
Całokształt: 7

Razem: 70/100



Podzielcie się swoimi odniesieniami.

środa, 3 lutego 2021

Chodź do tatusia (2019)


Reżyseria: Ant Timpson
Scenariusz: Toby Harward
Produkcja: Irlandia, Kanada, Nowa Zelandia, USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 33 minuty 

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Norval od piątego roku życia dorastał bez ojca, który go porzucił. Teraz dostaje od niego list, w którym zaprasza go do siebie do położonego w zacisznej okolicy, nadmorskiego domu. Norval w nadziei na przeprosiny ojca i jego skruchę przyjeżdża do niego i oboje rzucają się sobie w ramiona. Początkowo wszystko idzie w dobrym kierunku lecz zachowanie jego ojca Gordona z godziny na godzinę staje się coraz bardziej niepokojące. Mężczyzna obraża go i upokarza, a w zaistniałej przez to kłótni Gordon pada trupem. Wezwana do domu Koroner doradza Norvalowi, by wykorzystał sytuację kiedy ciało mężczyzny jest jeszcze w domu i wyrzucił względem ojca wszystkie bóle, które leżą mu na sercu. Wkrótce w domu zaczyna słyszeć tajemnicze dźwięki, które prowadzą go do tajemniczego schronu.

Moja Opinia: ,,Chodź do tatusia'' jest reżyserskim debiutem Timpsona. Jest również pomysłodawcą scenariusza, który zrodził się w jego głowie po śmierci ojca. Film swoją premierę miał w 2019 roku i rozpoczął swoje tourne po różnych festiwalach filmowych na całym świecie. Dopiero w 2020 roku film trafił do dystrybucji kinowej w kilu krajach. 

Jeśli chodzi o scenariusz to jest on bardzo porządnie skonstruowany. Tom Harward stworzył go  w taki sposób, że jest swoistą mieszanką horroru, thrillera jak i dramatu z odrobiną czarnego humoru. Nie można go zaszufladkować więc do jednego worka gatunkowego. Dialogi bardzo przemyślane i nie świecą głupotą, a w to wszystko wplątano również troszkę czarnego humoru, który momentami potrafił zniesmaczyć.

Wizualnie film prezentuje się również dobrze. Timpson skupił się w dużej mierze na tym by film większość swojego seansu miał miejsce za dnia kiedy to możemy podziwiać piękną chatkę i widoki morza, rozbijającego się o pobliskie skały. Nie każe długo czekać na rozwój akcji i stara się z każdej sceny wyciskać jak najwięcej się da. Ważne dla niego było ukazanie emocji jakie towarzyszą głównym bohaterom przez większość filmu. Częste zbliżenia na twarz w sytuacjach kryzysowych miały mieć wpływ również na emocje oglądających film ludzi. W tym celu stworzył nam idealną postać Norvala, który dzięki dziwnej fryzurze, dużym błękitnym oczom i charakterystycznym akcentem budzi wielką sympatię w widzów. 

Przez pierwszą połowę filmu nie odnajdziemy w nim horroru. Ten rozpoczyna się dopiero w momencie śmierci Gordona czyli ojca. Timpson mógł troszkę lepiej wykorzystać potencjał gatunkowy i próbować trochę postraszyć choćby niepokojącą muzyczką w momentach gdy Gordona straszą niepokojące dźwięki dochodzące z domu. Dla zmyłki robi jednak wszystko by widz myślał, że te dźwięki powoduje niespokojna dusza Gordona, lecz tak niestety nie jest. Prawda jest gorsza.... 
W filmie mamy również momentami krwawą jatkę, lecz spokojnie jest naprawdę znośna da oczu i nie powoduję odruchów wymiotnych. 

Aktorsko film wypada bardzo porządnie. Idealnie odegrana rola głównego bohatera Norvala, w którą wcielił się Elijah Wood znany z takich filmów jak ,,Władca Pierścieni'' czy ,,Hooligans''. Również Stephen McHattie bardzo dobrze odegra rolę złego ojca.

Kończąc mogę wam ten film śmiało polecić. Jeśli ktoś jest nastawiony na czysty horror to w tym przypadku się zawiedzie. ,,Chodź do tatusia'' jest mieszanką gatunku, w którym i horror znajdziemy lecz fanom typowych ghost stories obraz nie przypadnie do gustu. 

Moja Ocena: 
Straszność: 2
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 7
Scenariusz: 7
Zakończenie: 7
Brutalność: 6
Oryginalność: 7
Muzyka: 5
Rozrywka: 7
Całokształt: 7

Razem: 64/100



Podzielcie się swoimi odniesieniami.

wtorek, 2 lutego 2021

Numer 32 (2020)


Reżyseria: Alberto Pinto
Scenariusz: Ramon Campos, Gema R. Neira, David Orea
Produkcja: Hiszpania
Czas trwania filmu: 1 godzina 44 minuty

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Jest rok 1976. Rodzina Olmedo składająca się z Manolo, jego żony Candeli, schorowanego ojca i dzieci z czego dwójka jest z poprzedniego małżeństwa Candeli: Pepe i Amparo, oraz jedyny syn Olmeda pięcioletni Rafael przeprowadzają się do Madrytu do świeżo zakupionego mieszkania w starej kamienicy. Mieszkanie 4 lata stało niezamieszkane i znajdują się w nim wszystkie rzeczy byłej właścicielki, która zmarła. Wkrótce Amparo zauważa, że w mieszkaniu zaczynają mieć miejsce dziwne rzeczy. Nastpnego dnia najmłodszy domownik Rafael znika, a zrozpaczonej rodzinie przyjdzie się zmierzyć z duchem, który nie jest wcale przyjaźnie do nich nastawiony.


Moja Opinia: ,,Numer 32'' jest drugim pełnometrażowym filmem Alberta Pinto, który w swoim dorobku ma również czarną komedię z 2017 roku o tytule ,,Zabójczy Bóg''. Film w polskich kinach miał premierę w halloween i był wyświetlany w kinach głównie podczas seansów filmowych. Na całym świecie zyskał dużo przychylnych recenzji, a film sprawdza się na wieczorne wieczory jako straszak.

Jeśli chodzi o scenariusz film jak twierdzą twórcy został oparty na prawdziwych wydarzeniach. Nie jest zbytnio odkrywczy i przedstawia nam historię, która od wielu lat straszy w kinach. Jednak sama jego konstrukcja, jak i przeniesienie na film naprawdę świetnie się sprawdziło.

Jeśli chodzi o stronę wizualną to naprawdę film dobrze się prezentuje. Widać, że Pinto dużo czerpie z takich filmów jak ..Obeczność'' i momentami straszy nawet w ten sam sposób. Hiszpańskie produkując horrory potrafią to robić ze smakiem i od lat potrafią w najlepszy sposób straszyć. W filmie pojawia się dość sporo ,,jump scenek'', które w niektórych momentach naprawdę mnie w solidny sposób przestraszyły. Są one momentami dość gęsto nagromadzone więc miejcie się na uwadze. 
Reżyser bardzo sprawnie operuje również barwą filmu. Obraz jest czysty i nawet sceny przedstawiane w nocy są na tyle dobrze oświetlone, że wszystko przejrzyście widzimy. To samo zjawisko mogliśmy podziwiać również w widowiskach Jamesa Wana. Zaczerpnięć więc jest dość sporo, ale myślę, że jak już od kogoś się uczyć to najlepiej od mistrza w tym fachu.

Kolejną zaletą filmu jest to, że akcja jest bardzo gęsto nagromadzona i dużo się przez to dzieje. Film przez to praktycznie szybko przechodzi do sedna sprawy i co krok zagęszcza fabułę coraz bardziej by widz nie miał czasu na odpoczynek. Nie ma przedłużających się scen i rozwijania wątków nawet w scenach, które mogłyby się o to prosić. Film staje się dzięki temu przyjemny w odbiorze.

Jeśli chodzi o aktorstwo również nie mogę się do niczego przyczepić. Wszyscy aktorzy idealnie odnaleźli się w swoich rolach.

Kończąc mogę wam ten film śmiało polecić. Jest to horror, który potrafi momentami porządnie przestraszyć. Nie nudzi i sprawnie prowadzi nas przez cały film. Minusem jest zakończenie, które jest bardzo proste i nie spełniło moich oczekiwań.

Moja Ocena: 
Straszność: 7
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 9
Scenariusz: 6
Zakończenie: 6
Brutalność: 3
Oryginalność: 6
Muzyka: 8
Rozrywka: 7
Całokształt: 7

Razem: 68/100



Podzielcie się swoimi odniesieniami.

poniedziałek, 1 lutego 2021

Platforma (2019)

Reżyseria: Galder Gaztelu-Urrutia
Scenariusz: David Desola, Pedro Rivero
Produkcja: Hiszpania
Czas trwania filmu:1 godzina 34 minuty

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Akcja filmu toczy się w tajemniczym więzieniu zwanym ,,Dziurą''. Miejsce to ma nieznaną liczę poziomów, a na każdym z nich znajdują się dwa łóżka. Codziennie przez olbrzymią dziurę na środku celi zjeżdża platforma wypełniona resztkami jedzenia po osobach znajdujących się wyżej. Jednym z osadzonych jest Goreng, który dobrowolnie zgodził się trafić do ,,Dziury'' w zamian za uzyskanie dyplomu. Więzieniem bowiem rządzi tajemnicza organizacja, która co miesiąc zarządza przeniesienie więźniów. Bez względu na to co zrobiło się przed pobytem można trafić albo na wyższy, albo na niższy poziom. W tym drugim przypadku śmierć jest prawie oczywista, gdyż im niżej zjeżdża platforma tym jedzenia jest mało, lub nie ma go wcale.

Moja Opinia: Film Galdera Gatzelu-Urrutia jest jego pierwszym pełnometrażowym filmem, który wyszedł spod jego ręki. Film otrzymał aż trzy nominacje w konkursach, ale ostatecznie Galder skończył z 1 nagrodą za najlepsze efekty specjalne. Hiszpańskie filmy mają to do siebie, że zawsze przyciągną widownię przed obraz telewizora lub kina. Nie bez powodu uważa się, że Hiszpania produkuje najlepsze filmy grozy. Tak bowiem jest i w tym przypadku. Film jest swoistą mieszanką aż trzech gatunków filmowych takich  jak thriller, horror i sci-fi. Reżyser skleił to w wspaniały sposób.

Jeśli chodzi scenariusz to duet Davida Desola i Pedro Rivera stworzyli prosty, ale bardzo rzeczowy scenariusz z wątkami politycznymi. Autorzy pokusili się o to bym film przedstawiał obraz nierówności społecznej i nadużywanie władzy. Pokazują również obraz psychologii człowieka, który w sytuacji bez wyjścia, gdy naszą bronią staje się instynkt przetrwania gotów jest zamienić się w potwora.

Jeśli chodzi o wizualny aspekt filmu to jak na bardzo niski budżet to pod tym względem film zadziwia. Netflix ma to do siebie, że często potrafi wydać kupę pieniędzy na serial czy film, który często okazuje się klapą. W tym przypadku Galder wykorzystał budżet w taki sposób, że efekty filmowe naprawdę zaskakują swoją dobrą oprawą. Przez to film od pierwszych minut potrafi wciągnąć oglądacza.
Film opasany został również mocniejszymi scenami lecz w moim miewaniu bardziej obrzydzało mnie w filmie to jak więźniowie traktowali jedzenie.

Aktorsko film wypadł wyśmienicie. Zorion Eguileor wraz z Ivanem Massaguem idealnie odnaleźli się w swoich rolach, a sporego doświadczenia w filmach nie mają.

Kończąc mogę śmiało wam ten film polecić. Wciąga od pierwszych minut filmu i sprawia, że z zaciekawieniem śledzimy go do ostatniej minuty. Choć w zakończeniu spodziewałem się czegoś lepszego. Film jednak niesie bardzo ważny wniosek. Jeżeli każdy jadłby tylko tyle ile potrzebuje, żywności starczyłoby dla wszystkich. Jednak jak to bywa w realnym życiu, jak i w rzeczywistości przedstawionej w ,,Platformie'' droga do realizacji tego jest długa i możliwe, że nie do zrealizowania.

Moja Ocena: 
Straszność: 3
Aktorstwo: 8
Efekty Specjalne: 10
Scenariusz: 9
Zakończenie: 7
Brutalność: 4
Oryginalność: 10
Muzyka: 8
Rozrywka: 7
Całokształt: 7

Razem: 73/100

Podzielcie się swoimi odniesieniami.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem: