wtorek, 15 czerwca 2021

Escape Room: Najlepsi z najlepszych już niedługo w kinach!


 Escape Room: Najlepsi z najlepszych będzie sequelem horroru, który mogliśmy podziwiać na salach kin w 2017 roku.

Nowa odsłona pokaże losy dwójki ocalałych z krwawej zabawy grupy bohaterów. Punktem wyjścia nowej historii jest tytułowy pojedynek mistrzów. Okazuje się, że to co oglądaliśmy w pierwszej osłonie jest dopiero preludium do większej zabawy w której zmierzą się uczestnicy z całego świata. W sequelu poznamy nowych bohaterów, którzy również mają na swoim koncie przejście pokoi wypełnionych śmiertelnymi pułapkami. 

Za kamerą tym razem również stanął Adam Robitel, twórca poprzedniej części, oraz horroru ,,Naznaczony: Ostatni klucz''. 

Na ekranie kin będziemy mogli zobaczyć takich aktorów jak: Taylor Rusell, Logan Miller, Thomas Cocquerel, Carlito Olivero, Indya Moore czy Isabele Fuhrman i Holland Roden.

Film w polskich kinach zagości 16 lipca.




niedziela, 13 czerwca 2021

Obecność 3: Na rozkaz diabła (2021)

Reżyseria: Michael Chaves
Scenariusz: David Leslie -McGoldrick
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 52 minuty. 

Film Online:

Opis Filmu: W 1981 roku w mieście Brockfield Ed i Lorraine Warren prowadzą egzorcyzmy ośmioletniego Davida Glatzela. Jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Demon, który opętał chłopca podczas ceremonii wypędzenia przenosi się na ciało Arniego Cheyenne Johnsona co udaje się zauważyć Eddowi, który z powodu zawału serca trafia do szpitala. Gdy mężczyzna budzi się w szpitalu informuje Lorraine o zaistniałej sytuacji, lecz jest już za późno. Arnie zabija człowieka i trafia do aresztu gdzie zostaje postawiony mu zarzut zabójstwa. Adwokat chłopaka za namową Edda i Lorraine domaga się w sądzie uniewinnienia chłopaka, argumentując jego czyn opętaniem przez demona. Jednak, by móc pomóc Arniemu para demonologów musi przedstawić w sądzie niepodważalne dowody na swoją tezę.

Moja Opinia: Od czasu premiery drugiej części Obecności minęło już prawie pięć lat. W międzyczasie na ekranie kin mogliśmy ujrzeć kilka sin-offów funkcjonujących pod nazwą ,,The Conjuring Universe''. Jednak fani z wielką niecierpliwością wyczekiwali na trzecią odsłonę losów pary demonologów Eda i Lorraine Warren. 
Obecnie w kinach gości już nowa odsłona, która w swoim tytule już daje nam zalążek tego co będzie nas czekało podczas seansu. 
Za reżyserię niestety nie odpowiada James Wan, któremu napięty harmonogram nie pozwolił podjąć się zrealizowaniu filmu, ale podsunął go w ręce Michaela Chavesa, który wyreżyserował jeden ze spin-offów czyli ,,Topielisko: Klątwa La Llorony''. Sam Wan jednak nadzorował cały proces powstawania filmu i pełnił funkcję producenta. 
Film jak na horror posiada bogaty budżet wynoszący 39 milionów dolarów. Na całym świecie zyski ze sprzedaży biletów przyniosły już mu 33 miliony więc jak na niedawną premierę, film radzi sobie świetnie. 

Jeśli chodzi o scenariusz to jest on bardzo ciekawy i wprowadza powiew świeżości do gatunku horroru. Od pierwszych minut filmu dostajemy informację, że historia przedstawiona w filmie wydarzyła się naprawdę. Ile jest w tym prawdy nie wiadomo, lecz pewne jest to, że David Leslie- McGoldrick miał już gotową historię na film, którą musiał lekko podkoloryzować i sprawić, że widz z łatwością i zaciekawieniem przejdzie przez cały film. W mojej ocenie udało mu się to średnio. Doczepić się mogę do zbyt szybkich zakończeń akcji w kilku scenach, które wręcz prosiły się o rozwinięcie. Przeszkadzał mi również popłoch w zmianach lokalizacji naszych ukochanych demonologów. Miejsc w których oni bywali było tak dużo, że w pewnym momencie gubiłem się w tym gdzie oni aktualnie się znajdują. 

Jeśli chodzi o aspekty wizualne nie jest źle, lecz stanowczo gorzej niż w poprzednich częściach. Michael Chaves stara się jak tylko może budować mroczny klimat i dość sprawnie mu to wychodzi. Sceny egzorcyzmów i truposzy z kostnicy wyglądają bardzo dobrze i budziły we mnie niepokój. Poprzednie odsłony Obecności przywiązały widzów do siebie bardzo dobrze zrealizowanymi metodami straszenia widza metodą ,,jump scare''. Chaves w swoim filmie również kilka takich scen wkomponował lecz niestety ani jedna taka scena mnie nie przestraszyła, a szkoda bo miał on wielkie pole do popisu. 
Plusem filmu jest również bardzo dobrze dobrana ścieżka dźwiękowa, która momentami jest naprawdę mroczna i idealnie komponuje się w sytuacji gdy akcja się zagęszcza.

Jeśli chodzi o aktorstwo to nie mogę się do niczego przyczepić. Vera Farmiga i Patrick Wilson widać, że dokładnie przykładają się do swojej roli i co najważniejsze dobrze im się ze sobą pracuję. Reszta aktorów również bardzo dobrze sobie poradziła.

Kończąc mogę stwierdzić, że w porównaniu do poprzednich części film wypada średnio. Widać w nim brak umiejętności straszenia widza i ręki Jamesa Wana, który z całą pewnością podniósł by ten film na wyższy poziom. Idzie jednak w nim odnaleźć kilka fajnych scen, które zapadły mi w pamięć, ale liczyłem na coś więcej. Jeśli ktoś zastanawia się czy udać się do kina to nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Film jakiś poziom trzyma lecz zjechał na boczny tor jeśli chodzi o jakość wykonania.

Moja Ocena: 
Straszność: 4
Aktorstwo: 8
Efekty Specjalne: 6
Scenariusz: 6
Zakończenie: 7
Brutalność: 2
Oryginalność: 6
Muzyka: 10
Rozrywka: 6
Całokształt: 6

Razem: 61/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.





sobota, 5 czerwca 2021

Sanktuarium/The Unholy (2021)

Reżyseria: Evan Spiliotopoulos
Scenariusz: Evan Spiliotopoulos
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 39 minut. 

Film online:

Opis Filmu: Dziennikarz Gerry Fenn jest skompromitowanym w branży dziennikarzem, który marzy o wielkiej karierze. Przybywa do małego miasteczka Banfield, by udokumentować przypadek okaleczenia krowy pewnego hodowcy. Na miejscu jednak okazuje się, że znamię zwierzęcia jest wynikiem dziecięcych zabaw. Chcąc napisać kłamliwy artykuł niszczy znalezioną pod starym drzewem lalkę, której zdjęcie postanawia umieścić w swoim artykule. Gdy zamierza wracać do domu powoduje wypadek w którym prawie potrąca młodą dziewczynę. Podążając za nią znajduje się koło starego drzewa, czyli miejscu gdzie wcześniej zniszczył lalkę. Słysząc jak młoda dziewczyna modli się do drzewa zabiera ją do duchownego, gdzie okazuje się że dziewczyna jest jego bliską rodziną. Tam Gerry dowiaduje się, że Alice jest głuchoniema. Dziennikarz jest jednak przekonany, że słyszał jak dziewczyna modliła się przy drzewie. Wkrótce okazuje się, że dziewczyna rzeczywiście ozdrowiała, a mało tego zaczęła posiadać dar uzdrawiania ludzi. Alice twierdzi, że za wszystkim stoi Najświętsza Maryja Panna. 

Moja Opinia: ,,Sanktuarium'' jest pierwszym reżyserskim dziełem Evena Spiliotopoulosa, który większość swojego życia poświęcił na pisanie scenariuszy. W tej drugiej dziedzinie jest bezkonkurencyjnie lepszy, gdyż miał swój udział w takich filmach jak ,,Piękna i Bestaia'', ,,Łowca i królowa lodu'', czy ,,Hercules''.
W film zaangażowany był również Sam Raimi twórca jednego z lepszych horrorów czyli ,,Martwego Zła''. Budżet filmu oszacowany został na 10 milionów dolarów, a zyski z kin przekroczyły już ponad 30 milionów. 
Oficjalnie film swoją premierę miał mieć w 2020 roku, jednak pandemia Covid opóźniała plan zdjęciowy, a praca w reżimie sanitarnym spowodowała, że premiera została przerzucona na 2021 rok.

Jeśli chodzi o scenariusz to stanowczo nie jestem jego fanem. Trochę dziwi mnie fakt, że osoba mająca w tym fachu tak duże doświadczenie potrafiła napisać tak oklepaną i świecącą głupotą historię. Pomysł na film zaczerpnięty został z książki ,,Święte Miejsce'' autorstwa Jamesa Herberta, lecz przeniesienie na papier w wykonaniu Spiliotopoulosa skrzywdziło tą dobrze zapowiadającą się historię. Na pierwszy rzut oka widać wielkie, bardzo wielkie luki w dialogach i nieprzemyślane kwestie, momentami wręcz świecące głupotą...
Nieco lepiej wypadło zarysowanie głównych bohaterów, których historię dość dokładnie możemy poznać im głębiej zanurzymy się w film.

Jeśli chodzi o warstwę wizualną to jest bardzo średnio. Film jak na horror posiadał dość spory budżet, który nie został dobrze rozporządzony. W wyniku tego dostajemy mało straszną, komputerowo wygenerowaną postać upiornej Matki Boskiej, która nawet przez chwilę nie wzbudziła we mnie uczucia strachu. 
Reżyser pokusił się również o kilka ,,jump scare'', które niestety ani razu na mnie nie zadziałały. Śmieszyło mnie wręcz, że Spiliotopoulos pokusił się o straszenie metodą na Samarę wychodzącej z telewizora, lecz w tym wykonaniu była to postać upiornej Matki Boskiej. 
Oglądając również film miałem poczucie, że momentami ciężko było w nim odnaleźć horror. Reżyser bardzo mocno wydłużał sceny, skąpiąc dostarczeniu widzowi mocniejszych scen. Przez to na prawie 2 godzinny film dostajemy tylko kilka scen w której ujawnia się nam sam demon.
Również zakończenie nie dostarczyło większej rozrywki. Zostało ukazane w prostocie, bez większych fajerwerków. Szkoda gdyż nieraz końcowe akcje potrafią zatuszować choć trochę złe partie filmu. Tak się jednak nie stało.

Jeśli chodzi o aktorstwo to również nie wypadło zbyt dobrze. Nie pomógł nawet Jeffrey Dean Morgan, który został obsadzony w głównej roli. Nie przekonała mnie do siebie jego rola skompromitowanego dziennikarza. Reszta aktorów również niezbyt dobrze wypadła w swoich rolach.

Kończąc mogę śmiało stwierdzić, że Evan Spiliotopoulos nie powinien brać się za reżyserię. Powinien przystać na tym co mu najlepiej wychodzi czyli pisanie scenariuszy. 
Jeśli chodzi o sam film to mogę wam go polecić tylko na naprawdę nudny wieczór, kiedy nie macie już do sięgnięcia po bardziej elokwentny horror. 

Moja Ocena: 
Straszność: 3
Aktorstwo: 5
Efekty Specjalne: 5
Scenariusz: 5
Zakończenie: 5
Brutalność: 2
Oryginalność: 5
Muzyka: 7
Rozrywka: 5
Całokształt: 5

Razem: 47/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.






niedziela, 23 maja 2021

Cube wreszcie doczekał się japońskiego remake'u

 Kultowy horror ,,Cube'' niedługo pokaże się w japońskim wydaniu. Jak wszyscy doskonale wiedzą że Japończycy są mistrzami jeśli chodzi o gatunek horror. Od lat filmy spod tego gatunku straszą ludzi na całym świecie, a wiele z nich doczekało się nawet zachodnich remake'ów. Tak stało się np. z horrorami ,,Ring'' czy ,,Grudge''. 

Tym razem jednak sprawy potoczyły się odwrotnie i w rezultacie otrzymamy spod ręki Japończyków remake kanadyjskiego horroru ,,Cube'' z 1997 roku.

Dla przypomnienia film przedstawia historię grupy nieznanych sobie osób, która budzi się w sześcianie pełnym śmiertelnych pułapek. Aby przeżyć osoby w nim przebywające muszą ze sobą współpracować.

Za kamerą zadebiutuje Shimizu Yasuhiko, a za scenariusz odpowiedzialny jest Koji Tokuo.

Film zawita w kinach w 2021 roku jednak nie wiadomo jeszcze kiedy dokładnie będziemy mogli go ujrzeć w kinach.



Brightburn: Syn ciemności (2019)

Reżyseria: David Yarovesky
Scenariusz: Brian Gunn, Mark Gunn
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 30 minut.


Opis Filmu: Nieopodal farmy Tori i Kyle'a rozbija się statek kosmiczny z małym chłopcem na pokładzie. Od dawna bezskutecznie, starające się o dziecko małżeństwo Breyerów przygarnia chłopca i nadaje mu imię Brandon. Dwanaście lat później spokojny dotychczas chłopiec odkrywa w sobie niezwykłe moce, które pod wpływem tajemniczego głosu, słyszalnego tylko przez niego kieruje go do czynienia zła. Tori i Kyle tłumaczą dziwne zachowanie chłopca dorastaniem i nie przywiązują do tego większej uwagi. W tym czasie ich dwunastoletni syn realizuje mroczny plan kierowany przez wyższe, niewidoczne dla oczu siły. Niestety plany te niosą ze sobą ofiary w ludziach.

Moja Opinia: David Yarovesky ma dotychczas na swoim koncie jeden film pełnometrażowy ,,The Hive'', którym nie zawojował rynek filmowy. W 2019 roku wyreżyserował swój drugi film ,,Brightburn: Syn ciemności'', który przyniósł mu spory rozgłos. Szeroko reklamowany horror science-fiction zrealizowany został za lekko ponad 6 milionów dolarów. Dochody z kin przyniosły spory zarobek wynoszący ponad 32 miliony dolarów, co może oznaczać, że w przyszłości obejrzymy jeszcze jeden sequeal z morderczym dzieciakiem w roli głównej.

Jeśli chodzi o scenariusz to nie jest on zbytnio odkrywczy. Filmów dotykających wątek super bohatera powstało już multum, lecz dotykających gatunku horroru niewiele. Brightburn: Syn ciemności bardzo wiele czerpie z supermena, o czym również wspominali twórcy filmu. Jednak całość została w bardzo sprawny sposób napisana, przez co pod względem konstrukcji fabuły nie można się do  niczego przyczepić.

Wizualnie film prezentuje się bardzo dobrze i nie wygląda tanio. Należy pamiętać, że producenci dysponowali bardzo niewielkim budżetem wynoszącym lekko ponad 6 milionów dolarów. W rezultacie dostaliśmy bardzo porządnie zrealizowany horror, którego efekty specjalne naprawdę są zaskakujące. 
Oglądając film miałem jednak wrażenie, że reżyser nie bardzo wiedział czym straszyć widza. Cieszę się, że producenci nie poszli w stronę zrobienia z filmu horroru dla nastolatków. Dzięki temu mamy sporo scenek ,,jump scare'', które momentami naprawdę potrafią wbić widza w fotel, oraz kilka mocniejszych scen gore, które w swoim wykonaniu również wypadają przyzwoicie.
Sam kostium naszego złego super bohatera również idealnie się z całością komponuje.

Aktorsko film również wypadł przyzwoicie. W rolach głównych mogliśmy podziwiać takie nazwiska jak Elizabeth Banks, czy David DenMan.

Kończąc z całą pewnością mogę wam ten horror polecić. Nie nudzi nawet przez chwilę, fabuła jest bardzo sprawnie prowadzona, co jakiś czas częstując nas mocniejszą sceną, która potrafi podnieść ciśnienie.


Moja Ocena: 
Straszność: 5
Aktorstwo: 7
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 6
Zakończenie: 8
Brutalność: 4
Oryginalność: 6
Muzyka: 7
Rozrywka: 7
Całokształt: 7

Razem: 65/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.



środa, 19 maja 2021

Noc oczyszczenia: Żegnaj Ameryko -krwawa rzeź w ostatniej części serii!

W ciągu ostatnich 8 lat mieliśmy okazję ujrzeć 4 filmowe kontynuacje horroru ,,Noc oczyszczenia'', który swoją filmową historię rozpoczął w 2013 roku. Nietuzinkowy horror z ciekawą historią przyciągał do kin rzeszę fanów, którzy z zaciekawieniem śledzili zbrodnie, które raz w roku na 12 godzin były legalne. Niestety to co dobre nie trwa wiecznie i tym sposobem w lipcu będziemy mieli okazję ujrzeć ostatnią część serii ,,Noc oczyszczenia: Żegnaj Ameryko ''.

Akcja filmu skupi się na Adeli, oraz na Juanie, którzy po ucieczce z meksykańskiego kartelu, znajdują ukojenie na pobliskim ranczu. Pojawiają się jednak problem, gdyż po nocnej czystce na ich drodze pojawia się grupa obcych ludzi, którzy nie nasycili się mordami trwającymi tylko 12 godzin. Wiedząc, że każde naruszenie prawa sprawi im problemy postanawiają zapolować na Adeli i Juana.

Za kamerą zasiadł tym razem Everardo Gout mający doświadczenie w serialach takich jak ,,Snowpiercer'' czy ,,Terror: Dzień Hańby''

Film trafi do kin 23 lipca. Nie wiadomo jednak jeszcze kiedy będziemy mogli go ujrzeć w polskich kinach.



niedziela, 9 maja 2021

Ma (2019)

Reżyseria: Tate Taylor
Scenariusz: Scotty Lanes
Produkcja: USA
Czas trwania filmu: 1 godzina 39 minut.

Opis Filmu: Maggie jest nastolatką, która wraz ze swoją matką przeprowadza się do miasta, gdzie miała okazję dorastać jej rodzicielka. Tu kobieta podejmuje pracę, a jej córka zaczyna naukę w liceum. Maggie szybko znajduje wspólny język z rówieśnikami i zostaje zaproszona na swoją pierwszą imprezę. Niestety ta zostaje odwołana, a młodzi nastolatkowie postanawiają urządzić ją w plenerze. Niepełnoletni uczniowie jednak mają problem z kupnem alkoholu, ale z opresji ratuje ich Sue Ann. Kobieta nie chcąc by młodzi bawili się na dworze, oferuje im swoją piwnicę jako idealne miejsce na imprezę. Wkrótce miejsce to staje się ostoją dla młodych nastolatków, a Sue Ann przyjmuje dla nich przydomek ,,Ma'', która w ich rozumowaniu oznacza wyluzowaną mamuśkę. Jednak młodzi licealiści nie zdają sobie sprawy, że kobieta nie bez powodu zwabiła ich so swojego domu.

Moja Opinia: Tate Taylor jest niewątpliwie dobrym reżyserem, posiadającym również niezwykły dar do tworzenia ciekawych scenariuszy filmowych. W swoim dorobku posiada takie filmy jak ,,Dziewczyna z pociągu'', czy ,,Służące'' dla którego stworzył również scenariusz. Film przyniósł mu Oscara i Złotego Globa za sprawą znakomitej aktorki Octavi Spencer, która zagrała również główną rolę w horrorze ,,Ma''. Film kosztujący Taylora niecałe pięć milionów dolarów, za sprawą znakomitego marketingu i szerokiej dystrybucji zarobił na całym świecie ponad sześćdziesiąt milionów dolarów. 

Przejdźmy może do scenariusza który na swój sposób przedstawia bardzo ciekawą historię. Scotty Lanes jest jego autorem, jednak swoje ręce maczał w nim również sam Tate Taylor, który dodał od siebie rozwinięcie historii Sue Ann, która w pierwowzorze była tylko i wyłącznie czarnym charakterem, którego widz miałby problem polubić.
Tym sposobem reżyser stworzył bohatera, którego widz nie może znienawidzić. Kieruje on do niego współczucie, a wszystkie złe występki nie powodują skazy na głównej bohaterce filmu. Oczywiście w głównej mierze to zasługa Octavi Spencer, która idealnie wcieliła się w rolę tytułowej ,,Ma''.

Film został oficjalnie sklasyfikowany jako horror i thriller, lecz osobiście najbliżej mu do tego drugiego gatunku. Realizatorsko film również źle nie wygląda, lecz z całą pewnością brakuje mu mocniejszego pazura. Momentami film mnie męczył i przedłużał sceny powodując, że miałem chęć zasnąć. Tak więc najlepiej jeśli chcecie sięgnąć po ten film, oglądajcie go za dnia. 
Tak jak wcześniej wspomniałem filmowi zabrakło pazura. Taylor mógł pokusić się o mocniejsze sceny gore, które moje oko by bardzo ucieszyły. ,,Ma'' serwuje nam łagodne sceny tortur, które mogliśmy już oglądać w setkach filmów. Nic nowego nie zostało wniesione, ale fakt ten można tłumaczyć tym, że jest to pierwszy horror reżysera, który wcześniej nie miał styczności z podobnym gatunkiem filmowym.

Aktorsko film również nie wypadł najlepiej. Jedynie Octavia Spencer idealnie odnalazła się w swojej roli. Reszta aktorów niestety nie udźwignęła ciężaru swoich ról. 

Kończąc mogę śmiało stwierdzić, że jeśli ktoś chce sięgnąć po ten film to tylko przez wzgląd na dobry scenariusz i znakomitą rolę Octavi Spencer. Należy jednak pamiętać, że był to pierwszy horror Taylora więc można wybaczyć mu wszystkie niedociągnięcia techniczne.

Moja Ocena: 
Straszność: 2
Aktorstwo: 6
Efekty Specjalne: 6
Scenariusz: 8
Zakończenie: 6
Brutalność: 3
Oryginalność: 8
Muzyka: 7
Rozrywka: 5
Całokształt: 5

Razem: 56/100


Podzielcie się swoimi odniesieniami.