sobota, 29 sierpnia 2015

Szubienica / The Gallows (2015)

Reżyseria: Chris Lofing, Travis Cluff.
Scenariusz: Chris Lofing, Travis Cluff.
Produkcja: USA.
Budżet: 100 000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 27 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Po dwudziestu latach od tragicznego wypadku, do którego doszło w niewielkim miasteczku podczas szkolnego przedstawienia, uczniowie szkoły postanawiają ponownie wystawić feralną sztukę, aby w dość niefortunny sposób uczcić rocznicę tragedii. Szybko przekonują się jednak, że do pewnych rzeczy lepiej nie wracać.

Moja Opinia: Trzeba przyznać, że trzeba mieć szczęście by tak jak Chris Lofing i Travis Cluff podpisać kontrakt z jedną z najlepszych wytwórni filmowych czyli Warner Bross. Nie wiem dokładnie co takiego osoby z tej dystrybucji dostrzegli w tym obrazie zrealizowanym za marne 100 000 dollarów i w dodatku były to pieniądze ze zbiórki przyjaciół. Ja nic szczególnego w tym filmie nie zauważyłem, choć po zwiastunie liczyłem na coś więcej. Jednak często bywa, że dwu minutowy zwiastun jest o wiele lepszy od samego filmu. Tak jest właśnie w tym przypadku.

,,Szubienica'' opowiada historię czwórki licealistów: Reese, Pfeifer, Ryana i Cassidy, którzy to postanawiają nie dopuścić do kompromitacji ich przyjaciela Reese, który ma zagrać główną rolę w sztuce. W tym celu udają się do szkoły by zniszczyć scenę i nie dopuścić do spektaklu.  W 1993 roku chłopak o imieniu Charlie miał zagrać główną rolę w tej samej sztuce, lecz podczas przedstawienia doszło do wypadku w którym chłopak poniósł śmierć przez powieszenie na szubienicy. Gdy przyjaciele trafiają do szkoły zaczynają mieć miejsce dziwne zjawiska, które żadne z nich nie potrafi wytłumaczyć. Wkrótce zdadzą sobie sprawę z tego, że nie są sami w szkole, gdyż ściga ich duch Charliego. Podąża za wszystkimi bohaterami i po kolei ich eliminuje. Po jakimś czasie dowiadujemy się, że jego głównym celem jest Reese, który okazuje się być jego synem.

Przejdę najpierw do minusów. Bardzo lubię filmy kręcone z ręki lecz w tym wypadku mamy do czynienia z lataniem kamerą na prawo i lewo. Często obraz jest mało wyraźny co bardzo denerwuje. Kamera wiecznie drży przez co są zamazane kontury osób pojawiających się w filmie.
Również próby wywołania strachu mogą budzić śmiech. Film był reklamowany w telewizji i internecie jako jeden z najstraszniejszych horrorów roku, a tu proszę mamy do czynienia bardziej z komedią. Reżyserzy próbowali wykorzystać jump scenki, lecz im się to nie udało. W efekcie tego tylko raz lekko drgnąłem lecz jeśli myślicie, że film będzie trzymał cały czas w napięciu to się mylicie.
Kolejnym minusem jest postać samego ducha Charliego. Jest on tak mocno wygenerowany komputerowo, że wręcz nie budzi strachu, Nie ma się co dziwić, że jego postać jest nijaka, gdyż budżet nie pozwolił na ulepszenie jego sylwetki.

Przejdźmy teraz do plusów. Niewątpliwie na pochwałę zasługuje klimat, który do końca filmu wprawia w odpowiedni nastrój. Widzimy mroczne, szkolne korytarze, które są bardzo dobrze oświetlone lampą z kamery. Gdy akcja zbliża się ku końcowi pojawia się czerwone oświetlenie, które daje włączony alarm przeciwpożarowy. To również sprawia wrażenie lęku i  daje niesamowity obraz rozgrywających się akcji.
Kolejnym plusem jest zakończenie, które mnie zszokowało. Akcja nagle odwraca się o 360 stopni i poznajemy szczegóły dotyczące jednej z bohaterek filmu. Nie chcę za dużo spoilerować lecz  zakończenie naprawdę jest bardzo dobre.
Na sam koniec pozostawię aktorstwo, które również wypadło przyzwoicie. Panowie dposkonale odnaleźli się w swoich rolach. Paniom poszło troszkę gorzej lecz naprawdę nie jest źle.
,,Szubienica'' jest średnim horrorem lecz nie jednym z najgorszych w tym roku. Jeśli nastawiacie się na dobry horror to nie radzę oglądać, lecz jeśli chcecie zabić nudę to z całą pewnością przebrniecie do końca seansu. Serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 4
Aktorstwo: 7
Efekty Specjalne: 5
Scenariusz: 7
Zakończenie 8

Razem: 31/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)

sobota, 15 sierpnia 2015

Extinction (2015)

Reżyseria: Miguel Angel Vivas.
Scenariusz: Alberto Marini, Miguel Angel Vivas.
Produkcja: Hiszpania.
Czas trwania filmu: 1 godzina 50 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Dziewięć lat od wybuchu zarazy, która zamieniała ludzi w krwiożercze potwory ludzkość stoi na skraju zagłady. Jack i jego córka Lu, oraz były przyjaciel Patrick znaleźli schronienie w niewielkim mieście Harmony. Trójka bohaterów przekonana jest, że wszystkie potwory zginęły i nie muszą się niczym martwić. Jednak pewnego dnia gdy Patrick wyrusza na polowanie atakuje go jeden ze stworów, który nie dość, że przystosował się do zimna to jeszcze stał się o wiele silniejszy. mężczyzna postanawia go uwięzić lecz nie wie, że w drodze do Harmony jest zgraja mięsożernych bestii.

Moja Opinia: Miguel Angel Vivas ma na swoim koncie parę udanych i też mniej udanych filmów. Extincrion z całą pewnością można przypasować do udanych. Twórcy postanowili przedstawić nam historię zerżniętą z wielu filmów, tylko oplątaną ciekawymi i nietypowymi wątkami. W efekcie wyszła mieszanka horroru z dramatem, która według mojej opinii jest jednym z lepszych horrorów tego roku. Reżyser umiejscowił bohaterów w mroźnych klimatach małego miasteczka Harmony, które to opustoszało bo wybuchu zarazy. Panuje tam sroga zima, a trójka bohaterów żyje z zbierania jedzenia z opustoszałych domów, oraz polowań na zwierzęta.

Poznajemy Jacka, który opiekuję się swoją córką Lu. Po historii z przeszłości nie utrzymuje kontaktu z sąsiadem z naprzeciwka Patrickiem jego dawnym przyjacielem. Patrick za wszelką cenę chciałby odnowić kontakt z sąsiadami lecz nie wie jak się do tego zabrać. Żyje samotnie z psem i nie ma się do kogo odezwać. Czuje się bardzo samotny i z tego powodu często sięga po alkohol.
Lecz gdy do miasta na nowo zawitały potwory ich relacje natychmiast się ocieplają. Razem próbują stawić czoła krwiożerczym stworom i za wszelką cenę starają się uratować Lu.

Same potwory z wyglądu przypominają, te które mogliśmy już prędzej widzieć w filmie ,,Zejście''. Są one niewidome  i wszystko wyczuwają słuchem. Zabić je można tylko i wyłącznie strzałem w głowę więc i tu widzimy podobieństwo do wielu filmów z zombiee w roli głównej. Jednak są one straszne i potrafią wzbudzić lęk.

Bardzo ważną rolę odgrywa świetnie przedstawiony klimat, który buduje umiejscowienie akcji, oraz dobrze dograne udźwiękowienie. Akcja rozgrywa się za dnia i w nocy. W dzień widzimy zasypane śniegiem miasteczko i to właśnie w tej porze główni bohaterowie starają się zdobyć pożywienie. Natomiast w nocy pojawiają się ciemne, klaustrofobiczne pomieszczenia w domu, oraz ciemna ale pięknie oświetlona noc, w której to bohaterowie zamknięci na wiele zasuwek starają się spokojnie spać.

Jest kilka scen w których się przestraszyłem, lecz da się je zliczyć na palcach jednej dłoni. Film straszy bardziej klimatem niż jump scenkami. Aktorstwo trzyma bardzo wysoki poziom. Pojawia się wile znanych twarzy. Między innymi Matthew Fox znany nam między innymi z serialu ,,Zagubieni'', Jeffrey Donovan znany z ,,Tożsamości Szpiega'' czy ,,Księgi Cieni: Blair Witch 2'', oraz Clara Lago, którą mogliśmy podziwiać w filmie ,,Tylko Ciebie chcę''.

Moja Ocena:
Straszność: 7
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 7
Zakończenie: 7

Razem: 38/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)



poniedziałek, 27 lipca 2015

Nad grobem / Open Grave (2013)

Reżyseria: Gonzalo López - Gallego.
Scenariusz: Chris Borey, Eddie Borey.
Produkcja: USA. 
Czas trwania filmu: 1 godzina 42 minuty.

Konkurs 2021 rok !! Rok darmowego netflixa. Link poniżej.
https://lead1.pl/p/dtRd/AkFl/4ImL

Opis Filmu: John z niewyjaśnionych przyczy budzi się w zbiorowej mogile. Nie wie jak do niej trafił, ani dlaczego. Z pomocą przychodzi mu niema azjatka, która pomaga mu się wydostać stamtąd. Trafia do domu , w którym znajduje się kilka innych osób. Nikt z nich nie pamięta swojej tożsamości i nie mogą wytłumaczyć zaistniałej sytuacji. Wkrótce wszyscy zaczynają się wzajemnie oskarżać lecz nie wiedzą, że niedaleko miejsca w którym się znajdują czają się inne istoty.

Moja Opinia: ,,Nad grobem'' jest amerykańskim horrorem hiszpańskiego reżysera Gonzalo Lópeza - Gallego. Prędzej jego kunszt mogliście podziwiać w filmie ,,Apollo 18''. Całość nakręcona została na Węgrzech i dowodzi, że mimo małego budżetu i minimum efektów specjalnych można stworzyć bardzo ciekawy horror, który dzięki doskonale dopracowanej historii potrafi trzymać w napięciu do ostatniej minuty.


Już sam początek filmu jest znakomity. Widzimy mężczyznę, który budzi się pośrodku śmierdzących i rozkładających się trupów w otoczeniu ciemności i ogromnego lasu. Ta scena już zbudowała bardzo dobry, klaustrofobiczny klimat, który będzie towarzyszył przez kilkanaście minut, gdyż później akcja toczy się za dnia. Reżyser zadbał by praca kamerą była spokojna i ukazywała sceny o głębokim i urozmaiconym nasyceniu kolorów. Dzięki temu nawet akcja za dnia budzi lęk i niepokój.


Budując scenariusz autorzy zadbali by widz oglądając film próbował samotnie poszukać odpowiedzi na nurtujące go pytania. A te mnożą się od samego początku filmu, gdyż nie wiemy o co w tym wszystkim chodzi. W tym celu reżyser posłużył się trickiem, który w dzisiejszych horrorach zanika. Wyodrębnił grupkę ludzi, pozbawił ich pamięci i wrzucił w wir dziwnych zdarzeń, które odbiją się z całą pewnością na każdym z nich. Bo któż z nas chciałby obudzić się pośrodku stada gnijących trupów??? i w dodatku nie pamiętać swojej tożsamości???...


Oglądając film wiemy tylko, że bohaterowie mają mało czasu by się dowiedzieć o co w zaistniałej sytuacji chodzi. Według daty w kalendarzu następnego dnia dojdzie do niewyobrażalnej tragedii. Z biegiem czasu jednak wszyscy zaczynają sobie przypominać co się prędzej wydarzyło i dzięki temu akcja zmierza ku finałowi. Sam finał jest bardzo zaskakujący i pełen niespodzianek.
Jeśli chodzi o aktorów nie ma się do nikogo przyczepić. Widać, że reżyser komplementując obsadę postarał się o lepszych i w wyniku tego pojawia się dużo znanych twarzy m.in Sharlto Copley znany z ,,Czarownicy'' czy ,,Dystrykt 9'', Erin Richards znana z ,,Uśpieni'' czy ,,Gotham'', Thomas Kretschann znany z ,,Pianisty'' czy  ,,King Konga'' oraz Joseph Morgan znany z moich ulubionych seriali ,,Pamiętniki wampirów'' czy ,,The Orginals''. Serdecznie polecam!


Moja Ocena:
Straszność: 7
Aktorstwo :10
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 9
Zakończenie :9

Razem: 43/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami:)



czwartek, 23 lipca 2015

The Taking of Deborah Logan (2014)

Reżyseria: Adam Rabitel.
Scenariusz: Gavin Heffernan, Adam Robitel.
Produkcja: USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 30 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Deborah Logan od lat cierpi na Alzheimera. Opiekę nad nią sprawuje jej córka Sarah. Ponieważ borykają się z problemami finansowymi córka godzi się, aby studentka medycyny Mia wraz ze swoją ekipą telewizyjną nakręciły reportaż o chorobie Deborah. Początkowo wszystko wydaje się normalne do czasu kiedy kamery nagrały dziwne zachowania staruszki w nocy. W domu zaczynają pojawiać się paranormalne zjawiska, a młoda studentka z ekipą postanawia dowiedzieć się co tak naprawdę dolega Deborah.

Moja Opinia: The Taking of Deorah Logan jest pierwszym pełnometrażowym filmem w reżyserii Adama Rabitela. Niewielki budżet skłonił do nagrania wszystkiego w formie paradokumentu. Myślę, że było to dobre posunięcie gdyż oglądając obraz Adama Rabitela mamy wrażenie, że cała akcja zdarzyła się naprawdę. W internecie możecie znaleźć różne opinie na temat tego filmu. Według mojej jest on wart poświęcenia mu uwagi. Fabuła jest bardzo wymyślna. Nie pamiętam filmu, który by posiadał podobną co już jest wielkim plusem. Widzimy historię staruszki cierpiącej na Alzheimera czyli zanik pamięci. Deborah często nie pamięta tego co robiła wcześniej lub nie może odnaleźć rzeczy, które niedawno używała. W całej tej sytuacji wspiera ją córka Sarah, która jest lesbijką i spotyka się z policjantką. Nie mając pieniędzy zmuszone są przyjąć propozycję Mii, która to postanawia udokumentować przebieg choroby Deborah.


Film podzielony jest na dwie części. W pierwszej poznajemy bohaterów i dowiadujemy się o problemach z jakimi starają się poradzić. W drugiej natomiast pojawiają się dziwne zachowania Deborah, oraz dziwne zjawiska, które nikt nie potrafi wytłumaczyć. Dowiadujemy się, że kobieta skrywała tajemnicę, o której nikomu nie wspomniała. Doświadczamy typowych zachowań dla osób opętanych czyli, lewitacja, samookaleczenie oraz zmiany głosu. Możemy również podziwiać nagą staruszkę lecz ostrzegam nie jest to obraz miły dla oka.


Troszkę przeszkadzało mi bieganie kamerą po wszystkich stronach. Nieraz obraz był mało statyczny i nic nie było widać. W wyniku tego widzimy praktycznie wszystko: ściany podłogę czy nawet żyrandol. Jednak nie było wielkiej tragedii. Bardzo dobrze reżyser wkomponował muzykę w film. Stwarza ona pełen lęku i tajemniczości klimat. Sam klimat jest bardzo dobrze przedstawiony. Dużo scen przedstawionych jest w nocy więc pojawiają się ciemne, klaustrofobiczne pomieszczenia, które idealnie zostały oświetlone. W pamięć zapadła mi jedna fantastyczna scena, którą jeszcze nie widziałem w żadnym filmie. Chodzi mi o moment, w którym Deborah próbuje połknąć uprowadzoną wcześniej ze szpitala dziewczynkę. W filmie jest kilka scen, w których idzie się przestraszyć. Pojawiają się jump scenki, które potrafią przyśpieszyć akcję serca,
Jeśli chodzi o aktorstwo to nie mam do nikogo zarzutów. Doskonale odegrana została rola przez Jill Larson, która wcieliła się w tytułową Deborę Logan. Serdecznie zachęcam do oglądania.

Moja Ocena:
Straszność: 7
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 8
Zakończenie: 7

Razem: 39/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)


poniedziałek, 20 lipca 2015

Nieznajomi / The Strangers (2008)

Reżyseria: Bryan Bertino.
Scenariusz: Bryan Bertino:
Produkcja: USA.
Budżet: 9 000 000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 25 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Przyprawiający o gęsią skórkę, oparty na autentycznych wydarzeniach thriller o spotkaniu ze złem w czystej postaci. Szampan, świece, płatki róż... Dla Kristen (Liv Tyler) i Jamesa (Scott Speedman) miała to być magiczna noc. Prosto z przyjęcia weselnego swoich przyjaciół pojechali do położonego w pięknym, ustronnym miejscu letniego domu rodziców Jamesa. Kiedy o czwartej nad ranem usłyszeli pukanie do drzwi, a potem absurdalne pytanie: Jest Tamara? – nie mieli pojęcia, co ich czeka... Zaciszne pustkowie stało się przekleństwem dla ofiar, a błogosławieństwem dla napastników.

Moja Opinia: Film był debiutem początkującego reżysera Bryana Bertigo i trzeba przyznać, że poszło mu to całkiem nieźle. ,,Nieznajomi'' jak wskazuje już sam początek filmu jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Ile jest w tym prawdy to nie wiem, lecz film z całą pewnością zasługuje na chwilę uwagi. Obraz przedstawia motyw home invasion czyli ludzi, którzy siłą wdzierają się do czyjegoś domu.


Sami mordercy przedstawieni są jako brutalni  i okrutni. Nie śpieszy im się z złapaniem domowników, wręcz bawią się ich psychiką. Próbują ich straszyć na różne sposoby i bardzo dobrze im się to udaje. Swoje twarze ukrywają pod przerażającymi maskami co dodaje im tajemniczości, a widz zastanawia się kto za tym wszystkim może stać. Mimo wszystko są bardzo rozważni i nie ukazują żadnych emocji. Wiedzą, że mają przewagę liczebną i pochowani po kątach domu Kristen i James nie mają szans w starciu z nimi. Szkoda tylko, że Reżyser nie ukazał twarzy morderców po ściągnięciu masek. Myślę, że zamiarem Bertino było nie dawanie odpowiedzi na to pytanie, gdyż pewnie myślał o kontynuacji filmu. Lecz mimo wielu wiadomości, które znalazłem w internecie film nie powstał, a szkoda bo z chęcią bym się dowiedział kto za tym wszystkim stał.


Wielkim plusem jest doskonałe oświetlenie miejsca akcji. Reżyser zadbał o każdy detal i w efekcie nawet sceny w nocy są doskonale widoczne. Nagromadzonych zostało również kilka jump scenek w których to oprawcy nagle pojawiają się w kadrze. Przyznam się, że kilka razy się przestraszyłem. Muzyka jest kolejnym elementem, który buduje rewelacyjny nastrój filmu. Gdy trzeba budzi w nas lęk i nie pokój by kilka chwil później dać nam wytchnąć.


Jeśli chodzi o aktorstwo to jest zadowalająco dobre. Pojawia się Liv Tyler, która wcieliła się w rolę Kristen. Możecie ją znać z takich filmów jak ,,Władca Pierścieni''. Kolejnym aktorem wartym uwagi jest Scott Speedman znany z takich filmów jak ,,I że cię nie opuszczę'' czy ,,Underworld''. Z całą pewnością mogę wam polecić ten film.

Moja Ocena:
Straszność: 8
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 8
Zakończenie: 7

Razem: 40/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)





niedziela, 19 lipca 2015

Dark Skies (2013)

Reżyseria: Scott Stewart.
Scenariusz: Scott Stewart.
Produkcja: USA.
Budżet: 3 500 000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 37 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Lacy (Keri Russell) i Daniel (John Hamilton) mieszkają na przedmieściach z dwójką dzieci. Bohaterowie borykają się z kłopotami finansowymi, co odbija się na nastrojach wszystkich członków rodziny. W ich domu zaczynają dziać się coraz bardziej niepokojące zdarzenia. Alarm antywłamaniowy uruchamia się bez powodu, jedzenie z lodówki układa we wzory, a z ramek w salonie znikają zdjęcia. Policja bagatelizuje kolejne zgłoszenia, zmuszając Lacy i Daniela do samodzielnego rozwikłania zagadki.

Moja Opinia: Scott Stewart ma na swoim koncie dwa nieudane horrory ,,Ksiądz 3D'', oraz  ,, Legion''. Po tym filmie niczego szczególnego nie oczekiwałem tym bardziej, że nawet nie był wyświetlany w polskich kinach. Jednak jest to jeden z najlepszych filmów o obcych jaki przyszło mi obejrzeć. Tematyka obcych pojawiła się już w kilku horrorach, ale trzeba przyznać, że niczym szczególnym nie zaskakiwała. Tu jest już inaczej.


Scenariusz napisał sam reżyser i przedstawił swoją wizję dotyczącą kosmitów. Poznajemy rodzinę Berretów czyli Lacy i Daniela, oraz ich dwóch synów Sama i Jessey. Ponieważ borykają się z problemami finansowymi Daniel poszukuje pracy by móc spłacić kredyt. Jednak w ich domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Alarm samoczynnie się włącza, rzeczy układają się w dziwne pentagramy, a na ciele całej rodziny pojawiają się dziwne rysunki i zadrapania. Wkrótce Berretowie dowiadują się, że za tym wszystkim stoją kosmicie, którzy codziennie wieczorem zakradają się do ich domu.


Można pomyśleć, że pomysł na film jest banalny, lecz z bardzo wielkim zainteresowaniem śledziłem historię przedstawioną w filmie. Bardzo mocną stroną filmu jest mroczny klimat. Pojawiają się świetne ujęcia kamery oraz mroczna muzyka, która uzupełnia wszystkie czynniki. Jest też kilka momentów w których idzie się przestraszyć. Przynajmniej ja tak miałem. Reżyser postarał się również by sylwetki Szaraków czyli obcych nie były pokazane w pełnej okazałości. Widzimy tylko ciemne sylwetki wychudzonych postaci, które czają się za chodzącymi domownikami. Myślę, że był to dobry pomysł bo każdy na swój sposób mógł je sobie wyobrazić.
W obrazie Stewarta nie ma wyolbrzymionych efektów specjalnych co jest dziwne, gdyż w poprzednich  obrazach było ich bardzo dużo. Może wynikało to z ograniczonego budżetu, lecz według mnie wyszło to mu na dobre.
Jeśli chodzi o aktorstwo to nie mam się do nikogo przyczepić. Szczególnie pochwalić można Keri Russell czyli jedną z moich ulubionych aktorek. Serdecznie zachęcam do oglądania.



Moja Ocena:
Straszność: 8
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 8
Zakończenie: 8

Razem: 41/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)



wtorek, 14 lipca 2015

Kobieta w czerni 2: Anioł śmierci (2014)

Reżyseria: Tom Harper.
Scenariusz: Jon Croker, Susan Hill.
Produkcja: Kanada, Wielka Brytania.
Czas trwania filmu: 1 godzina 38 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem

Opis Filmu: Anglia, rok 1941. Młoda nauczycielka Ewa ewakuuje grupę sierot z bombardowanego Londynu. Zatrzymują się z dala od miasta w opuszczonym od lat, odciętym od lądu domu na Węgorzowych Moczarach. W tym tajemniczym miejscu jej podopieczni zaczynają się dziwnie zachowywać. Ewa instynktownie wyczuwa obecność mrocznej siły, z którą sama nie jest w stanie walczyć. Prosi o pomoc Harrego – wojskowego pilota, stacjonującego w mieście. Mieszkające w domu zło jest bardziej przerażające niż koszmar bombardowanego Londynu. Aby ocalić dzieci, obydwoje będą musieli zmierzyć się z własnymi demonami i... Aniołem Śmierci.

Moja Opinia: Tom Harper należy do reżyserów głównie seriali. Posiada na koncie kilka filmów lecz nie są one warte wzmianki. ,,Anioł śmierci'' w jego wykonaniu nie jest wcale taki najgorszy. Jednak spodziewałem się czegoś o wiele lepszego gdy obejrzałem zwiastun. Nieraz jednak bywa tak, że dwu minutowy zwiastun jest o wiele ciekawszy niż sam film. Produkcja jest sequelem więc nie zobaczycie niczego wspólnego z pierwszą częścią.

Wiadomo, że jak w horrorach pojawiają się dzieci to początkowo tylko one będą miały styczność z duchami, gdyż dorośli ich nie widzą. Tak jest również w tym filmie. Reżyser jednak nie włożył za dużo pracy w produkcję, gdyż powtarzają się te same chwyty, które można dostrzec w współczesnych horrorach. Szkoda, że nie dał czegoś od siebie i nie wprowadził odrobię świeżości na obecny rynek filmowy.

Już po pierwszej połowie można stwierdzić, że ,,Anioł śmierci'' powstał tylko dla zarobków, a nie po to by straszyć widza. Pierwsza połowa filmu przedstawia historię opiekunki Eve i dzieci, którzy w wyniku wojny zmuszeni są zamieszać w opuszczonym domu na Węgorzowych Moczarach. Troszkę mnie zmulił ten początek, lecz później jest już lepiej. Pojawiają się duchy i różne paranormalne zjawiska. Jest kilka jump scenek, które jako tako dają radę bo jednak podskoczyłem oglądając.

Niewątpliwym plusem jest również klimat tworzony przez ciemne, klaustrofobiczne pomieszczenia i korytarze starego domu. Jednak gdy akcja przenosi się w ciemną otchłań nocy troszkę mało widać i denerwowało mnie to strasznie.
W obrazie Harpera pojawia się również wątek miłosny, który jak na horrory są rzadkim zagraniem. Jednak nieszczególnie wzbudziło to na mnie jakiejkolwiek reakcji. Najmocniejszą stroną filmu jest niewątpliwie aktorstwo, które stara się dźwigać wszystkie niedoskonałości horroru. Wszyscy aktorzy zagrali zadowalająco i nie mam się do czego przyczepić. Mimo wielu niedoskonałości mogę wam polecić ten film.

Moja Ocena:
Straszność: 6
Aktorstwo: 10
Efekty Specjalne: 6
Scenariusz: 6
Zakończenie: 7

Razem:35/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)