sobota, 10 października 2015

Noc oczyszczenia (2013)

Reżyseria: James DeMonaco.
Scenariusz: James DeMonaco.
Produkcja: Francja, USA.
Budżet: 3 000 000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 25 minut.

Film do obejrzenia pod poniższymi linkami:

Opis Filmu: Niedaleka przyszłość. Nowy ustrój polityczny, zwany "The New Founding Fathers of America", stara się kontrolować epidemię przemocy i przestępczości poprzez wprowadzenie ścisłego stanu wojennego. Najnowszym pomysłem na pokonanie agresji wśród społeczeństwa jest eksperyment zwany "czystką", który gwarantuje obywatelom, że raz do roku przez 12 godzin morderstwo staje się całkowicie legalne.

Moja Opinia: W dzisiejszych czasach by horror stał się ciekawy i zachwycił opinię publiczną trzeba mieć na niego ciekawy pomysł. James DeMonaco stworzył obraz, którego fabuła nie jest mi znana z innych horrorów. Jego pomysł był bardzo świeży i oryginalny i da się to w filmie zauważyć. Produkcja na całym świecie zarobiła spore pieniądze i dość przychylne opinie, które z całą pewnością ucieszyły reżysera.
Wielokrotnie już powtarzałem, że kocham horrory z nurtu home invasion. Ten jest jednym z moich ulubionych. Poznajemy rodzinę zamożnego konstruktora systemów alarmowych Jamesa Sandin. Z racji swojego zawodu jego dom posiada najlepsze systemy bezpieczeństwa, które według jego opinii czynią go najbezpieczniejszym domem w dzielnicy. I to właśnie w nim wraz z rodziną postanawia przez okres 12- godzinnej czystki spędzić ten czas. Wszystko jednak zaburza ich plany, gdy jego syn wpuszcza do domu czarnoskórego mężczyznę szukającego schronienia. Jest on bowiem ścigany przez oprawców w maskach, którzy za wszelką cenę będą próbowali wedrzeć się do domu.
Produkcja daje dużo do myślenia i można sobie zadać kilka ważnych pytań.

Niewątpliwym plusem filmu jest klimat. Pojawia się dość spory dom i to właśnie w nim przez prawie półtorej godziny obsadzona jest cała akcja. Widzimy bardzo dobrze zrealizowane ujęcia i za dnia i w nocy. Reżyser zadbał o każdy detal i stara się dynamicznie zmieniać ujęcia by nie zanudzić widza, a tym samym sprawiać by czuł on nieustanne napięcie. Ciemne zakamarki domu budzą poczucie lęku i czekamy tylko na to by pojawiła się jakaś jump scenka. Tu jednak tak nie jest. DeMonaco nie miał zbyt dużego pola do popisu, gdyż nie jest to horror o duchach. Nie ma tu za dużo nagromadzonych scen które wbiją nas w fotel. Jest może jedna lub dwie, i myślę, że z całą pewnością dały sobie radę.

W filmie zauważyłem, że przestępcy w maskach są bardzo podobni do tych, których mogliśmy widzieć w filmie ,,Nieznajomi''. Myślę, że było dobrym pomysłem postawienie na zwykłe maski, a nie wymyśle i straszne, gdyż nadaje to filmowi realizmu. Gdy trzeba to one straszą, a w innych momentach nieraz śmieszą. Producenci przez to zaoszczędzili sobie sporo niepotrzebnych kosztów i pokazali, że mając mały budżet można stworzyć całkiem dobry film.

Brakowało mi troszkę więcej przemocy. Filmy z nurtu Home Invasion są zazwyczaj bardzo brutalne i nagromadzone jest w nich wiele scen gore. Tu jednak wszystko jest wyważone, by nie obrzydzić widza. Ja jednak należę do osób, które jednak chcą więcej. A tu głównie mamy zabijanie poprzez pistolety, strzelby i inne bronie palne. Rodziny stara się bronic głowa rodziny czyli James, który uzbrojony w siekierę wprowadza przez chwilę krwawą sieczkę. Jest ona jednak zbyt krótka i mało wyraźna by nacieszyć oko.
Zakończenie jest bardzo dynamiczne i myślę że ratuje troszkę nudnawy początek. Pojawia się wiele zwrotów akcji i jest bardzo ciekawie.

Aktorstwo jest wręcz idealnie obsadzone. Pojawia się wiele znanych nam twarzy i jest wsród nich między innymi Ethan Hawke, Lena Headey, Adealide Kane czy Rhys Wakefield.

Możemy tylko mieć nadzieję, że wizja świata DeMonaco nigdy się nie urzeczywistni i nie będziemy świadkami tego jak ludzie zmieniają się w zwierzęta tylko po to by wyrównać z kimś rachunki. Przemoc nie jest najlepszym sposobem na radzenie sobie z problemami życia codziennego.
Serdecznie polecam!


Moja Ocena:
Straszność: 7
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 10
Zakończenie: 8

Razem: 42/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)


sobota, 3 października 2015

Contracted: Phase II (2015)

Reżyseria: Josh Forbes.
Scenariusz: Craig Walendziak.
Produkcja: USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 18 minut.

Opis Filmu: Akcja 2 części zaczyna się w momencie kiedy zarażona wirusem przenoszonym drogą płciową przez niejakiego Bj-a, Samantha zostaje odstrzelona przez policjantów. W tej części pojawia się chłopak Riley, który przed śmiercią Samnthy uprawiał z nią seks. Chłopak próbuje szukać u siebie objawów, które zaczną zmieniać jego ciało w gnijącego zoombie. W tym celu udaje się do lekarza by pobrał mu krew i sprawdził czy nie jest niczym zainfekowany. Jednak te badania nie wykazują żadnych odchyleń. Z dnia na dzień chłopak zaczyna się coraz gorzej czuć. Krew zaczyna wypływać mu z różnych otworów w ciele i mężczyzna zauważa dziwne larwy poruszające się pod jego skórą. Za wszelką cenę postanawia odnaleźć Bj-a sądząc , że mężczyzna będzie posiadał antidotum na chorobę.

Moja Opinia
Jeśli ktoś z was chce się wziąć za oglądanie tego filmu to radzę mu wpierw obejrzeć pierwszą część, gdyż Contracted: Phase II jest kontynuacją jej. Reżyser John Forbes postanowił nieco zmienić wizję ukazaną w pierwszej części. Pierwowzór to ukazanie tego jak ludzkie ciało zmienia się pod wpływem choroby przenoszonej przez stosunek seksualny. Widzieliśmy jak z każdym dniem różne objawy i zmiany zaczęły ukazywać się na ciele młodej Samanthy. W drugiej części natomiast mamy już wybuch epidemii i próbę odnalezienia przez policję Bj-a. Mi osobiscie ta wizja średnio przypadła do gustu, ale nie jest ten film taki zły. Troszkę się zawiodłem, bo uwielbiam pierwszą część, która wniosła wiele świeżości w świat kinematografii. Myślę, że nie było potrzebne robienie drugiej części, które w większości horrorów są o wiele gorze od poprzedników.

Nie podobało mi się również wtłoczenie w akcje filmu wątku kryminalnego. Pojawia się policja a z nią na czele z porucznik Crystal Young, która tak jak Riley poszukuje chorego Bj-a. Zamysłem Forbesa pewnie było stworzenie realistycznego tła filmu, lecz myślę, że było to niepotrzebne.

Kolejnym minusem jest scenariusz. Nie jest on wielce odkrywczy. Czułem się oglądając film jakby Craig siedział nad nim góra dwa dni. Rozmowy nieraz są pozbawione ładu i mało co klei się w całość. Klimat dzięki temu nie jest już taki sam jak w pierwszej części. Nie widzimy klaustrofobicznej otoczki mieszkania, w którym Samantha przechodziła swoja przemianę. Tu akcja rozgrywa się w wielu miejscach i przez to cały czar prysł gdzieś w dal.

Fajnym pomysłem było ukazanie Bj-a, którego nie widzieliśmy w pierwszej części. Twórcy stworzyli mu ciekawą historię i dzięki niej wiemy, że mężczyzna ten współżyje seksualnie z kobietami tylko i wyłącznie po to by ukarać społeczeństwo. A zarazą jest się bardzo łatwo zarazić, gdyż wystarczy jeden pocałunek by z dnia na dzień zacząć się zmieniać w krwiożerczego zombiee. Zamysłem Reżysera było również ukazanie społeczeństwu jakie zagrożenia istnieją, gdy prowadzi się rozpustne życie.

Bardzo dobrze zostały ucharakteryzowane postacie zombie. Ludzie z charakteryzacji musieli sie sporo namęczyć gdyż zadbali o każdy szczegół bohaterów, którzy pojawili się w filmie. Dzięki temu można odnieść wrażenie, że są realistyczne. I tu pojawia się jedna scena, która łudząco jest podobna do sceny ujrzanej w filmie ,,Rec''. A chodzi mi o scenę, w której babcia Rileya rzuca się na funkcjonariuszy policji. Myślę, że niejeden z was przyzna mi rację w tym, że ta scena jest wręcz jakby wycięta z Rec.

Na wzmiankę zasługują również świetne sceny gore. Krew leje się strumieniami z nosa, ust i penisa Rileya. Na jego ciele pojawiają się ropne pęcherze, a pod skórą gromadzą się larwy. Widzimy np sceny wycinania wymienionych wcześniej larw z ciała, sekcję zwłok Samanthy, wyciąganie oka przez Harper, rozszarpanie skóry przez jedną z klientek głównego bohatera. Nie mogło zabraknąć oczywiście koniecznych strzałów w głowę by zabić żywe trupy.

W mojej ocenie obraz Josha Forbsa nie jest taki zły lecz myślę, że był to film robiony na siłę. Oglądając parę miesięcy temu zwiastun myślałem, że będzie to film również dobry jak pierwsza część, lecz nieco się zawiodłem. Osobiście dla mnie jest to produkcja na raz i pewnie do niej nie wrócę. Pamiętajcie by jak się pojawią napisy nie wyłączać filmu gdyż jest jeszcze jedna scena. Polecam!.

Moja Ocena:
Straszność: 5
Aktorstwo: 7
Efekty Specjalne: 9
Scenariusz: 6
Zakończenie: 7

Razem: 34/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)







sobota, 26 września 2015

Eden Lake (2008)

Reżyseria: James Watkins.
Scenariusz: James Watkins:
Produkcja: Wielka Brytania.
Czas trwania filmu: 1 godzina 31 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Młoda para, Steve i Jenny, postanawia wyjechać na krótki odpoczynek poza miasto. Udaje im się rozbić namiot w okolicy jeziora, wypad zapowiada się sielsko, tym bardziej, że w jego trakcie Steve pragnie się oświadczyć ukochanej. Ich wczasowe plany krzyżuje jednak banda wyrostków, która swym głośnym i wulgarnym zachowaniem burzy spokój zakochanych. Drobne spięcie pomiędzy parą a grupą młodzieży nieoczekiwanie doprowadzi do prawdziwego wybuchu bezsensownej przemocy...

Moja Opinia: Uwielbiam Survival Horrory więc dlatego zawsze z zapałem wyczekuję kolejnych produkcji. Mimo, że rocznie powstaje ich bardzo mało to nieraz idzie wychwycić prawdziwe perełki. Niewątpliwie do nich należy Eden Lake. James Watkins - reżyser filmu, kojarzy mi się tylko z jednym horrorem a jest nim ,,Kobieta w czerni''. Trzeba przyznać, że James chyba polubił ten gatunek filmowy bo jego kolejne produkcje są bardzo dobre. Eden Lake jest horrorem, który odbił się w 2008 roku szerokim echem. Ludzie byli pod wrażeniem jego prawdziwością i realizmem. Krytycy byli podzieleni, lecz większość była pod wrażeniem obrazu Watkinsa.

Przejdę wpierw do minusów.
Niewątpliwie jest nim troszkę chory scenariusz, a głównie chodzi mi o postać Steva i jego zachowanie w związku z zgrają bandyckich dzieciaków. Kto z nas wyjeżdżając na wczasy i widząc jak na naszych oczach dzieciaki zachowują się karygodnie, zgrywałby twardziela tylko po to by nie wyjść na mięczaka i tym samym robić jeszcze tym dzieciakom na złość ???  Ja wolałbym zmienić inną lokalizację i mieć spokój niż narażać dziewczynę na nieprzyjemności ze strony tych nastolatków.

Kolejnym minusem jest to, że mimo iż las jest ogromny to gdzie tylko Jenny się ruszy to momentalnie pojawiają się tam dzieciaki. Jest to mało realne i tym samym troszkę mnie to irytowało.
Sama postać Jenny według mnie była niekorzystna. Przyznaje jest ona dobrą aktorką, lecz mało urodziwą i nie było na czym oka zawiesić.

Czas teraz na plusy. Pierwszym z nich jest miejsce gdzie cała akcja się rozgrywa. Pojawia się piękny, ogromny las, oraz piękne jezioro. Akcja rozgrywa się w większej części filmu za dnia więc możemy widzieć wszystko z dokładnością, a chodzi mi głównie o sceny zabijania. Ostatnie 15 minut filmu zostało przeniesione do miasteczka gdzie Jenny niefortunnie rozbija samochód i szuka schronienia w domu nieznajomych, którzy niestety okazują się rodzicami ścigających ją dzieciaków.

Kolejnym plusem jest zrobienie oprawcami dzieciaków, które doskonale odnalazły się w filmie. Wiadomo przecież, że dzieciaki są obecnie najokrutniejszymi stworzeniami na świecie. W dzisiejszych czasach co chwilę możemy usłyszeć jak dzieci potrafią dokonywać najokrutniejszych czynów i nie mieć serca dokuczając innym. Ten film niewątpliwie ukazuje problemy z jakimi borykają się rodzice wychowujący  takie potwory. Watkins starał się dokładnie ukazać emocje jakie towarzyszą podczas podejmowania różnych decyzji przez oprawców jak i Jenny i Steva. Dzięki temu film między innymi tak wpływa na psychikę. Dzieci początkowo nie mają skrupułów i dokonują morderstwa, i tym samym chcą za wszelką cenę zrobić wszystko by sprawa ich czunu nie wyszła na światło dzienne. Z biegiem czasu niektórzy z oprawców zaczynają wymiękać i tym samym robi im się przykro z powodu tego co zrobili.

Również dobrze zostały przedstawione sceny gore. Nie jest ich może tak dużo, ale przez ich realizm bardzo dobrze działają na psychikę. Mowa tu szczególnie o wyciąganiu pręta ze stopy Jenny, zabicie kawałkiem szkła jednego z dzieciaków, czy też spalenie żywcem.

W moim odczuciu również zakończenie filmu jest również plusem. Nie zdradzę go wam, ale reżyser postarał się na sam koniec dostarczyć kolejnych mocnych wrażeń.

Na plus również zasługuje aktorstwo. Kelly Reilly grająca Jenne idealnie wcieliła się w swoją postać. Wielu z was może ją kojarzyć z takich filmów jak ,,Lot'' czy ,,Niebo istnieje naprawdę''. Na kolejną pochwałę zasługuje Michael Fassbender grający Steva. Ma on na swoim koncie aktorskim rolę w wielu filmach,  które przeważnie odnosiły wielkie sukcesy. Mowa tu między innymi o ,,Prometeuszu'' , ,,X-Menie'' i wielu innych. Doskonale poradzili sobie również oprawcy czyli dzieciaki, którzy jak na swój młody wiek postarali się bardzo dobrze.


Myślę, że film jednym się spodoba, a drugim nie. Mi osobiście bardzo przypadł do gustu, gdyż kocham survival horrory. Jest w nim kilka mocnych scen i niewątpliwie film budzi wiele emocji. Bardzo serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 8
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 7
Zakończenie: 9

Razem: 41/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)



sobota, 19 września 2015

Ruiny / The Ruins (2008)

Reżyseria: Carter Smith.
Scenariusz: Scott B. Smith.
Produkcja: Australia, Niemcy, USA.
Budżet: 8 000 000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 31 minut.

Opis Filmu: Dwie przyjaciółki, Amy i Stacy, w towarzystwie swych chłopaków - poważnego studenta medycyny Jeffa oraz beztroskiego imprezowicza Erica - spędzają wakacje w Meksyku. Pod koniec pobytu poznają niemieckiego turystę Mathiasa i jego greckiego kolegę Dimitra. Rodzi się pomysł wspólnej wycieczki do dżungli w celu zwiedzenia ruin wspaniałej starożytnej świątyni Majów. Kiedy docierają na miejsce, zostają niespodziewanie zaatakowani przez grupę tubylców, uzbrojonych w pistolety, strzelby i łuki. Ginie pierwszy uczestnik wyprawy, ale to dopiero przedsmak koszmaru, jaki stanie się udziałem turystów. Śmiertelna rozgrywka rozpocznie się, kiedy będą musieli zmierzyć się z mięsożernymi roślinami.

Moja Opinia: Carter Smith nie należy do grona reżyserów o których jest głośno. Ma na swoim koncie trzy filmy, z których tylko ,,Ruiny'' okazał się strzałem w dziesiątkę. Obraz Cartera jest jest adaptacją głośnej powieści Scotta Smitha, w którym można zauważyć bardzo spore różnice, lecz uważam, że sam film jest warty obejrzenia.

Przejdę może wpierw do plusów. Niewątpliwie plusem filmu jest to, że akcja głównie toczy się w słońcu i dzięki temu widzimy większość scen bardzo dokładnie. Istnieją również sceny kręcone nocą, ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że oświetlenie miejsca akcji jest odpowiednie i oku każdego widza nic nie przemknie niezauważonym. Na plus również zasługują piękne krajobrazy i otoczenie dżungli, które trzymają nas w napięciu przez większość czasu.

Bardzo dobrze zostały komputerowo wygenerowane rośliny które ścigają bohaterów, oraz sceny gore których również się troszkę pojawia i co najważniejsze budzą nieraz obrzydzenie. Chodzi mi oczywiście o scenę wycinania sobie z nogi mięsożernej rośliny przez Stacy, oraz amputowanie nóg Mathiasowi. Scen jest o wiele więcej, ale nie chcę za dużo zdradzać gdyż każdy z was pewnie woli zobaczyć resztę na własne oczy.

Na plus zasługuje również obsada aktorska, w której ujrzeć możemy kilka znanych nam już wcześniej twarzy. Pojawia się między innymi Laura Ramsey znana nam prędzej z takich filmów jak ,,Pakt milczenia'', ,,Ona to On'', czy ,,Venom'', Jonathan  Tucker znany z  filmu ,,Puls'' czy ,,Osaczony'', Jena Malon znana nam z filmu ,,Igrzyska śmierci'' oraz ,,Sucker Punch'', oraz Shawn Ashmore znany nam z ,,X- mena''. Wszyscy aktorzy postarali się jak tylko mogli i wyszło im to przyzwoicie.

Minusem obrazu Smitha jest końcówka, która była dość przewidywalna. Momentalnie krwiożercza roślina uszła w cień by inny motyw mógł wyjść z ukrycia. Nie podobało mi się również, że najbardziej znienawidzona przeze mnie postać przeżyła i wydostała się z dżungli. Tak czy inaczej bardzo serdecznie polecam film. Jest wiele fajnych scen, które z całą pewnością sprawią was o obrzydzenie, ale jest to film na którym powinni wzorować się obecni reżyserzy biorąc się za filmy kręcone w konwencji gore.

Moja Ocena:
Straszność: 7
Aktorstwo: 8
Efekty Specjalne: 10
Scenariusz: 9
Zakończenie: 7

Razem: 41/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)


sobota, 5 września 2015

Contracted (2013)

Reżyseria: Eric England.
Scenariusz: Eric England.
Produkcja: USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 18 minut.


Opis Filmu: Samantha (Najarra Townsend) to młoda dziewczyna, która wciąż stara się odnaleźć w życiu. Jej kochanka, Nikki (Katie Stegeman), coraz bardziej się od niej oddala. Sfrustrowana Sam topi smutki w alkoholu. Podczas imprezy spotyka tajemniczego B.J.'a (Simon Barrett), z którym na jeden moment łączy ją przygodny seks w aucie. Dziewczyna nie wie jednak o mrocznym sekrecie, jaki skrywa mężczyna. Następnego dnia Samantha nie pamięta szczegółów ferelnej nocy, a jej organizm zaczyna trawić tajemnicza choroba.

Moja Opinia: Eric England jest głównie reżyserem horrorów klasy B. Może ktoś z was kojarzyć go z takich filmów jak ,,Madison Country'' czy ,,Chilling Visions''. ,,Contracted'' jednak według mojej opinii jest jednym z lepszych filmów w jego dorobku. Reżyser przedstawił nam nie tylko horror lecz dramat młodej, zagubionej dziewczyny, którą nikt nie rozumie i nie próbuje zrozumieć. Film należy do podgatunku grozy Body horror, czyli filmu w którym pierwsze skrzypce gra ludzkie ciało. Tak właśnie jest w tym filmie.

Samntha jest młodą dziewczyną, którą przyjaciółka Alice zaprasza na domówkę. Ponieważ nie układa jej się w związku z swoją dziewczyną Sam to postanawia poszukać pocieszenia w alkoholu. Gdy jest już mocno podpita podchodzi do niej niejaki B.J, z którym dziewczyna odbywa szybki numerek w aucie. Następnego dnia rano dziewczyna źle się czuje lecz nie podejrzewa, że jest to skutkiem odbytego dzień wcześniej stosunku. Każdy kolejny dzień jest dla Samanthy coraz gorszy. Wypadają jej włosy i zęby, a na ciele pojawiają się dziwne sińce. Zrozpaczona kobieta wkrótce odkrywa, że stała się ofiarą choroby przenoszonej drogą płciową.

Przejdźmy do plusów, gdyż według mojej opinii nie ma żadnego minusu.. Niewątpliwie plusem filmu jest umiejętność stworzenia przez reżysera bardzo dobrych efektów specjalnych mimo niewielkiego budżetu. Pojawia się kilka dobrych scen gore. Widzimy rozpadające się z dnia na dzień ciało Samanthy. Wypadają jej włosy i zęby, oczy zmiennają barwę, skóra staje się szara, a jej ciało od środka zaczynają pożerać larwy. I tu pojawia się jedna z najbardziej obrzydliwych scen w filmie czyli wypadające z pochwy larwy podczas stosunku Samnthy z kolegą.

Kolejnym plusem jest wplątanie elementów dramatu. Przedstawiona została historia dziewczyny, która szuka swojego miejsca na świecie. Nikt jej nie rozumie i nie wspiera, gdy bardzo tego potrzebuje. Matka nie pochwala jej związku homoseksualnego z Nikki, a mało tego ciągle jej truję głowę by jak najprędzej zakończyła tą relację. Samantha bardzo kocha swoją dziewczynę lecz ona z dnia na dzień się od niej oddala. W tym momencie pojawia się jej przyjaciółka Alice, która w głębi serca kocha ją nie jak przyjaciólkę i żywi do niej głębsze uczucia. Ma nadzieję na rozpad związku Samanthy, którą chce mieć tylko dla siebie. Eric England swoim filmem przestrzega przed przelotnym seksem i niebezpieczeństwami jakie mogą się z tego wiązać.

Również na pochwałę zasługuje gra aktorska. Najarra Townsed idealnie wcieliła się w rolę Samanthy. Myślę, że każdy z oglądających mógł się z nią utożsamić i śledzić losy z zaciekawieniem. Pod koniec seansu zadałem sobie pytanie co ja bym zrobił na jej miejscu ??? I odpowiedziałem sobie, że jeśli bym był kobietą tak jak ona to rzecz jasna, że nie skrzywdziłbym drugiej osoby wiedząc, że odbycie z nią stosunku będzie skutkowało zarażeniem. Samantha wtedy była tego świadoma i jednak poczyniła to bez zastanowienia o konsekwencjach. Reszta aktorów również wypadła bardzo dobrze.

Bardzo się cieszę, że jeszcze w tym roku doczekam się drugiej części tego widowiska gdyż film bardzo intryguje. Zdaję sobie sprawę, że obraz Englanda nie każdemu przypadnie do gustu, lecz według mojej opinii film jest jednym z lepszych współczesnych horrorów i z całą pewnością mogę wam go polecić. Serdecznie zachęcam do oglądania!.


Moja Ocena:
Straszność: 7
Aktorstwo:10
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 8
Zakończenie: 8

Razem: 41/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami  :)

sobota, 29 sierpnia 2015

Szubienica / The Gallows (2015)

Reżyseria: Chris Lofing, Travis Cluff.
Scenariusz: Chris Lofing, Travis Cluff.
Produkcja: USA.
Budżet: 100 000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 27 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Po dwudziestu latach od tragicznego wypadku, do którego doszło w niewielkim miasteczku podczas szkolnego przedstawienia, uczniowie szkoły postanawiają ponownie wystawić feralną sztukę, aby w dość niefortunny sposób uczcić rocznicę tragedii. Szybko przekonują się jednak, że do pewnych rzeczy lepiej nie wracać.

Moja Opinia: Trzeba przyznać, że trzeba mieć szczęście by tak jak Chris Lofing i Travis Cluff podpisać kontrakt z jedną z najlepszych wytwórni filmowych czyli Warner Bross. Nie wiem dokładnie co takiego osoby z tej dystrybucji dostrzegli w tym obrazie zrealizowanym za marne 100 000 dollarów i w dodatku były to pieniądze ze zbiórki przyjaciół. Ja nic szczególnego w tym filmie nie zauważyłem, choć po zwiastunie liczyłem na coś więcej. Jednak często bywa, że dwu minutowy zwiastun jest o wiele lepszy od samego filmu. Tak jest właśnie w tym przypadku.

,,Szubienica'' opowiada historię czwórki licealistów: Reese, Pfeifer, Ryana i Cassidy, którzy to postanawiają nie dopuścić do kompromitacji ich przyjaciela Reese, który ma zagrać główną rolę w sztuce. W tym celu udają się do szkoły by zniszczyć scenę i nie dopuścić do spektaklu.  W 1993 roku chłopak o imieniu Charlie miał zagrać główną rolę w tej samej sztuce, lecz podczas przedstawienia doszło do wypadku w którym chłopak poniósł śmierć przez powieszenie na szubienicy. Gdy przyjaciele trafiają do szkoły zaczynają mieć miejsce dziwne zjawiska, które żadne z nich nie potrafi wytłumaczyć. Wkrótce zdadzą sobie sprawę z tego, że nie są sami w szkole, gdyż ściga ich duch Charliego. Podąża za wszystkimi bohaterami i po kolei ich eliminuje. Po jakimś czasie dowiadujemy się, że jego głównym celem jest Reese, który okazuje się być jego synem.

Przejdę najpierw do minusów. Bardzo lubię filmy kręcone z ręki lecz w tym wypadku mamy do czynienia z lataniem kamerą na prawo i lewo. Często obraz jest mało wyraźny co bardzo denerwuje. Kamera wiecznie drży przez co są zamazane kontury osób pojawiających się w filmie.
Również próby wywołania strachu mogą budzić śmiech. Film był reklamowany w telewizji i internecie jako jeden z najstraszniejszych horrorów roku, a tu proszę mamy do czynienia bardziej z komedią. Reżyserzy próbowali wykorzystać jump scenki, lecz im się to nie udało. W efekcie tego tylko raz lekko drgnąłem lecz jeśli myślicie, że film będzie trzymał cały czas w napięciu to się mylicie.
Kolejnym minusem jest postać samego ducha Charliego. Jest on tak mocno wygenerowany komputerowo, że wręcz nie budzi strachu, Nie ma się co dziwić, że jego postać jest nijaka, gdyż budżet nie pozwolił na ulepszenie jego sylwetki.

Przejdźmy teraz do plusów. Niewątpliwie na pochwałę zasługuje klimat, który do końca filmu wprawia w odpowiedni nastrój. Widzimy mroczne, szkolne korytarze, które są bardzo dobrze oświetlone lampą z kamery. Gdy akcja zbliża się ku końcowi pojawia się czerwone oświetlenie, które daje włączony alarm przeciwpożarowy. To również sprawia wrażenie lęku i  daje niesamowity obraz rozgrywających się akcji.
Kolejnym plusem jest zakończenie, które mnie zszokowało. Akcja nagle odwraca się o 360 stopni i poznajemy szczegóły dotyczące jednej z bohaterek filmu. Nie chcę za dużo spoilerować lecz  zakończenie naprawdę jest bardzo dobre.
Na sam koniec pozostawię aktorstwo, które również wypadło przyzwoicie. Panowie dposkonale odnaleźli się w swoich rolach. Paniom poszło troszkę gorzej lecz naprawdę nie jest źle.
,,Szubienica'' jest średnim horrorem lecz nie jednym z najgorszych w tym roku. Jeśli nastawiacie się na dobry horror to nie radzę oglądać, lecz jeśli chcecie zabić nudę to z całą pewnością przebrniecie do końca seansu. Serdecznie polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 4
Aktorstwo: 7
Efekty Specjalne: 5
Scenariusz: 7
Zakończenie 8

Razem: 31/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)

sobota, 15 sierpnia 2015

Extinction (2015)

Reżyseria: Miguel Angel Vivas.
Scenariusz: Alberto Marini, Miguel Angel Vivas.
Produkcja: Hiszpania.
Czas trwania filmu: 1 godzina 50 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Dziewięć lat od wybuchu zarazy, która zamieniała ludzi w krwiożercze potwory ludzkość stoi na skraju zagłady. Jack i jego córka Lu, oraz były przyjaciel Patrick znaleźli schronienie w niewielkim mieście Harmony. Trójka bohaterów przekonana jest, że wszystkie potwory zginęły i nie muszą się niczym martwić. Jednak pewnego dnia gdy Patrick wyrusza na polowanie atakuje go jeden ze stworów, który nie dość, że przystosował się do zimna to jeszcze stał się o wiele silniejszy. mężczyzna postanawia go uwięzić lecz nie wie, że w drodze do Harmony jest zgraja mięsożernych bestii.

Moja Opinia: Miguel Angel Vivas ma na swoim koncie parę udanych i też mniej udanych filmów. Extincrion z całą pewnością można przypasować do udanych. Twórcy postanowili przedstawić nam historię zerżniętą z wielu filmów, tylko oplątaną ciekawymi i nietypowymi wątkami. W efekcie wyszła mieszanka horroru z dramatem, która według mojej opinii jest jednym z lepszych horrorów tego roku. Reżyser umiejscowił bohaterów w mroźnych klimatach małego miasteczka Harmony, które to opustoszało bo wybuchu zarazy. Panuje tam sroga zima, a trójka bohaterów żyje z zbierania jedzenia z opustoszałych domów, oraz polowań na zwierzęta.

Poznajemy Jacka, który opiekuję się swoją córką Lu. Po historii z przeszłości nie utrzymuje kontaktu z sąsiadem z naprzeciwka Patrickiem jego dawnym przyjacielem. Patrick za wszelką cenę chciałby odnowić kontakt z sąsiadami lecz nie wie jak się do tego zabrać. Żyje samotnie z psem i nie ma się do kogo odezwać. Czuje się bardzo samotny i z tego powodu często sięga po alkohol.
Lecz gdy do miasta na nowo zawitały potwory ich relacje natychmiast się ocieplają. Razem próbują stawić czoła krwiożerczym stworom i za wszelką cenę starają się uratować Lu.

Same potwory z wyglądu przypominają, te które mogliśmy już prędzej widzieć w filmie ,,Zejście''. Są one niewidome  i wszystko wyczuwają słuchem. Zabić je można tylko i wyłącznie strzałem w głowę więc i tu widzimy podobieństwo do wielu filmów z zombiee w roli głównej. Jednak są one straszne i potrafią wzbudzić lęk.

Bardzo ważną rolę odgrywa świetnie przedstawiony klimat, który buduje umiejscowienie akcji, oraz dobrze dograne udźwiękowienie. Akcja rozgrywa się za dnia i w nocy. W dzień widzimy zasypane śniegiem miasteczko i to właśnie w tej porze główni bohaterowie starają się zdobyć pożywienie. Natomiast w nocy pojawiają się ciemne, klaustrofobiczne pomieszczenia w domu, oraz ciemna ale pięknie oświetlona noc, w której to bohaterowie zamknięci na wiele zasuwek starają się spokojnie spać.

Jest kilka scen w których się przestraszyłem, lecz da się je zliczyć na palcach jednej dłoni. Film straszy bardziej klimatem niż jump scenkami. Aktorstwo trzyma bardzo wysoki poziom. Pojawia się wile znanych twarzy. Między innymi Matthew Fox znany nam między innymi z serialu ,,Zagubieni'', Jeffrey Donovan znany z ,,Tożsamości Szpiega'' czy ,,Księgi Cieni: Blair Witch 2'', oraz Clara Lago, którą mogliśmy podziwiać w filmie ,,Tylko Ciebie chcę''.

Moja Ocena:
Straszność: 7
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 7
Zakończenie: 7

Razem: 38/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)