niedziela, 10 kwietnia 2016

Krampus: Duch Świąt (2016)

Reżyseria: Michael Doughetry.
Scenariusz: Todd Casey, Michael Dougherty, Zach Shields.
Produkcja: USA.
Budżet: 15 000 000 USD.
Czas trwania filmu: 1 godzina 38 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem.

Opis Filmu: Dwunastoletni Max od dziecka uwielbiał Święta Bożego Narodzenia. Jednak od kilku lat jego zdanie na temat świąt uległo zmianie. Wszystko za sprawą rodziny, która coraz mniej zaczyna ją przypominać. Wiecznie zapracowana matka, siostra, która nie zwraca na niego uwagi i ojciec którego często nie ma w domu. Wszystko jednak pogarsza wieść, że w tym roku na święta przybędzie do nich rodzina. Chłopiec w złości drze list do Świętego Mikołaja i w ten sposób staje się celem Krampusa, który jest mroczniejszą stroną Świętego. Cała rodzina staje się obiektem ataków żywych zabawek, które łakną krwi każdego z domowników.

Moja Opinia: Michael Dougherty ma na swoim koncie kilka udanych filmów.  Już od pierwszej sceny filmu, w której widzimy walczących ze sobą ludzi o zabawki. wiemy, że nie będzie to tylko horror lecz również komedia. Reżyser tworząc film kierował się legendą popularną w europie, która głosił, że każdy człowiek wyzbyty z wiary w Świętego Mikołaja będzie celem ataku rogatego stwora Krampusa.

Tu jednak Krampus zmienia lokalizację i pojawia się w Ameryce Północnej siejąc spustoszenie w domu dwunastoletniego Maksa. Mały chłopiec jako jedyny w rodzinie wierzy w Mikołaja i przez to staje się celem ataków i drwin ze strony przybyłej na święta rodziny. W złości drze list do Świętego i w ten sposób uruchamia tajemnicze siły, które przybędą do jego domu. Następnego dnia miasteczko atakuje potężna śnieżyca,i odcięty zostaje prąd. Odcięta od świata rodzina staje się celem ataków krwiożerczego misia, ciasteczkowych ludków, ogromnego pajaca wyskakującego z pudełka oraz samego Krampusa. Podejrzewam, że każdy z nas marzył o takich świętach.

Od chwili ukazania się dziwnych sił realizm ustępuje miejsca baśniowej atmosferze, w którą reżyser bardzo umiejętnie nas wprowadza. Robi to powoli by widza i troszkę rozbawić, jak i przyprawić o gęsią skórkę. Samego tytułowego bohatera widzimy dopiero w chwili gdy siostra Maksa wybiera się pieszo do swojego chłopaka. Pokryte śniegiem domy, ciemne ulice pozbawione światła sprawiają, że miasteczko wygląda na opustoszałe. Dopiero w chwili gdy Beth dostrzega na dachu postać ogromnego, pokrytego włosami stwora, mamy tak naprawdę obraz tego komu rodzina będzie musiałą stawić czoła.

Jeśli ktoś liczy na sporą porcję krwi to jest w błędzie. Douherty starał się nie wykroczyć poza barierę obrzydzenia, by nie zepsuć klimatu filmu. Jest kilka ciekawych scen, które potrafią pobudzić wyobraźnię.

Bardzo dobrze spisał się człowiek od efektów specjalnych. Znakomicie zostały wykreowane postacie zabawek. Ciasteczkowe ludki, które chwilami przypominały te, które mogliśmy podziwiać w Shreku bardzo udanie rozbawiały mnie podczas seansu. Jednak najbardziej podobał mi się ogromny pajac wyskakujący z pudełka, Scena w której połyka dzieci  naprawdę robi niezłe wrażenie.

Jeśli  chodzi o aktorstwo to w mojej opinii było genialne. Idealnie spisali się w swoich rodzice Maksa czyli Adam Scott i Toni Collette  (Nominowana w tym roku do Oskara). Reszta obsady również bardzo dobrze się spisała.

Krampus: Duch Świąt nie jest filmem, który przypadnie do gustu fanom ghost story. Jest to przede wszystkim kino rozrywkowe z połowicznym udziałem kina grozy. Jego celem było śmieszyć i straszyć i myślę, że znakomicie się to udało.

Moja Ocena:
Straszność: 6
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 9
Scenariusz: 8
Zakończenie: 8

Razem: 40/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)




niedziela, 13 marca 2016

Bez Litości 3 / I Split on Your Grave 3 (2015)

Reżyseria: R.D. Braunstein.
Produkcja: USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 31 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Jennifer Hills po krwawej zemście na swoich oprawcach gwałtu stara się za wszelką cenę dojść do siebie. W tym celu zmienia swoje imię i nazwisko, oraz postanawia zapisać się do grupy wsparcia ofiar gwałtu. Tu nawiązuje znajomość z Marlą, która twierdzi, że wszyscy mężczyźni krzywdzą kobiety i trzeba ich brutalnie traktować. Pewnego dnia Jennifer dowiaduje się o śmierci Marly i postanawia na własną rękę dokonać zemsty na oprawcy.

Moja Opinia: I split on your grave zdobył rzeszę fanów na całym świecie. Serię zapoczątkował Steven R. Monroe, który postanowił odświeżyć wersję z 1978 roku. Wielu krytyków twierdzi, że zrobił to o wiele lepiej niż w pierwowzorze no i muszę przyznać im rację.
Duże obawy wśród miłośników filmu spowodował nowy reżyser, który podjął się kontynuacji. Mimo, że ma na swoim koncie kilka udanych filmów to wszyscy zastanawiali się czy aby na pewno dobrym pomysłem było tworzenie kontynuacji. Jak wiadomo kontynuacje zazwyczaj są coraz to gorsze i psują klimat filmu. Tym razem nie było wcale tak źle.

Jeśli chodzi o scenariusz to nie jest on jakoś szczególnie odkrywczy. Pojawia się wiele braków, no ale jeśli przyjrzeć się jemu bliżej to wcale nie przeszkadzała mi jego prostota. ,,Bez Litości'' jest zaszufladkowany do dwóch gatunków. Thrillera i Horroru gore, które wręcz uwielbiam.

Jak już sama nazwa mówi w filmie nie będzie litości. Pojawia się kilka scen gore, które jednak nie są rozciągnięte w czasie i trwają dość, krótko niż te, które mogliśmy oglądać w dwóch poprzednich częściach. O ile dobrze pamiętam w tej części były tylko dwie dłuższe sceny a jedna dotyczyła odcinania penisa podczas oralnych igraszek, oraz analny gwałt grubą rurą dobijaną wielkim młotem. Nie chcę za dużo zdradzać gdyż lepiej na własne oczy zobaczyć te sceny.

Można zauważyć, że twórcy postanowili przyjrzeć się w tej części bardziej psychice głównej bohaterki, niż skupieniu uwagi na brutalności. W tym celu postawili na ukazywaniu brutalnych scen, które rozgrywają się głównie w głowie Angeli. Sprawia to, że my oglądając postrzegamy ją jako zwykłą wariatkę, która gotowa jest zrobić krzywdę nawet niewinnej osobie. Ten cel miał w widzu wzbudzić litość i próbować oddziałać na wyobraźnie. Dzięki temu oglądając współczujemy głównej bohaterce, oraz usprawiedliwiamy jej postępowanie.

Według mnie, scenarzyści niepotrzebnie wmieszali wątek śledztwa policyjnego, który psuję nieco klimat. Właśnie to sprawiło, że większość scen została wręcz przegadana i dało to mało czasu na rozgrywanie kluczowych akcji.

Aktorsko było bardzo przyzwoicie. Cieszę się że reżyser powrócił do pierwszej części i zaangażował Sarę Butler, która jest bardzo dobrą aktorką. Pozostała obsada również bardzo dobrze  się spisała.
Serdecznie zachęcam do oglądania!.

Moja Ocena:
Straszność: 5
Aktorstwo: 9
Efekty Specjalne: 9
Scenariusz: 7
Zakończenie: 9

Razem: 39/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)







niedziela, 28 lutego 2016

Southbound (2015)

Reżyseria: Roxanne Benjamin, David Brucker.
Scenariusz: Roxanne Benjamin, Matt Bettinelli - Olpin.
Produkcja: USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 29 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Na opuszczonym odcinku autostrady biegnącym przez pustynie kilku podróżników staje się świadkami niewytłumaczalnych zjawisk. Punktem każdego wydarzenia jest małe przydrożne miasteczko, które zamieszkują dziwnie zachowujący się mieszkańcy. Próba połączenia się ze służbami ratowniczymi nie jest możliwa, gdyż organy te nie mogą namierzyć lokalizacji. Największe jednak zagrożenie stanowią unoszące się w powietrzu dziwne stworzenia.

Moja Opinia: Reżyserzy filmu już raz się ze sobą spotkali tworząc film V/H/S, który został dość ciepło przyjęty przez opinię publiczną. Chęć stworzenia podobnego dzieła przyczyniła się do powstania Soutbound, który podczas premiery na festiwalu filmowym w Toronto wzbudził spore zainteresowanie krytyków i zyskał przychylne opinie. Według mnie film ten jest jednym z ciekawszych horrorów powstałych w ubiegłym roku.

Southbound to pięć kilkunastominutowych opowieści, które łączy bardzo mały szczegół mający zachęcić widza do zadania sobie pytania, które brzmi: O co w tym wszystkim chodzi???.

W części noszącej tytuł ,,Sirens'' członkinie zespołu jadąc przez pustynie przebijają koło w samochodzie i zmuszone okolicznościami wsiadają do samochodu obcych ludzi proponujących im pomoc. Gdy dziewczyny trafiają do domu oprawców Ci początkowo proponują im pomoc. Sprowadzają do domu swoich sąsiadów, którzy okazują się członkami sekty.
W ,,The Accident'' Mężczyzna podróżujący autostradą potrąca dziewczynę, którą w ciężkim stanie zawozi do miejscowego szpitala, który okazuje się opuszczony. Dziewczyna wkrótce umiera na jego oczach, a mężczyzna będąc w telefonicznym kontakcie z lekarzem zdaje sobie sprawę, że owy doktor jest bardzo dziwny.
Nie będę zdradzał pozostałych części filmu, gdyż lepiej jest samemu obejrzeć film nie znając szczegółów.

Reżyserzy natomiast postanowili oszczędzić widzowi brutalnych scen gore i postanowili nie wylewać zbyt dużo krwi. W efekcie powstało kilka ciekawych dla oka scen uśmiercania, które mają w sobie wiele uroku. Mi osobiście podobała się scena uśmiercenia w części pierwszej czyli ,,The Way Out'' kiedy to tajemnicze unoszące się istoty zabijają mężczyznę rozwalając mu połowę szczęki. Fajnym dla oka motywem było również potrącenie w trzeciej części ,,The Accident'' kobiety, która miała połamane prawie wszystkie kości u ręki i nóg.

Fajnym pomysłem było oddanie filmowi klimatu z lat 70 -dziesiątych. Które dodały filmowi bardzo dużo uroku i pokazały umiejętności jakimi posługiwali się reżyserowie owego filmu.

Aktorsko również nie można się do niczego przyczepić. W mojej opinii film jest jedną z lepszych propozycji w roku 2015 i z całą pewnością mogę polecić go fanom filmów lat 70 -dziesiątych i 80 -dziesiątych. Polecam!

Moja Ocena:

Straszność: 6
Aktorstwo: 8
Scenariusz: 8
Efekty Specjalne: 8
Zakończenie: 8

Razem: 38/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami
:)


niedziela, 14 lutego 2016

Paranormal Activity: Inny wymiar (2015)

Reżyseria: Gregory Plotkin.
Scenariusz: Jason Pagan, Andrew Deutchmand, David Heffernan, Adam Robitel.
Produkcja: USA.
Budżet: 10 000 000$
Czas trwania filmu: 1 godzina 28 minut.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Rayan i Emily wraz ze swoją córką Leilą wprowadzają się do nowego domu. Z okazji świąt bożego narodzenia odwiedza ich również brat Rayana Mike. Przeszukując dom mężczyźni znajdują stary sprzęt do nagrywania oraz kilka kaset wideo, które wspólnie oglądają. Próbując uruchomić znalezioną kamerę odkrywają, że nagrywa ona rzeczy, któych nie można dostrzec okiem. W międzyczasie mała Leila nawiązuje znajomość z demonem Tobym, który namawia dziewczynkę do czynienia dziwnych rzeczy. Gdy zjawiska paranormalne zaczynają się pogłębiać, a zachowanie dziewczynki staje się coraz bardziej niepokojące rodzice postanawiają sprowadzić do domu księdza egzorcystę.

Moja Opinia: Jak już wszyscy wiedzą seria Paranormal Activity zapoczątkowała kręcenie filmów w formie paradokumentów, które miały straszyć widza autentycznością wydarzeń. Jednak im dalej postanowiono ukazywać dalsze losy Tobiego, tym robiono to bardzo nieudolnie. Trzy pierwsze części serii według mojej opinii były przyzwoite i straszyły swym urokiem. Jednak kolejne części robione na siłę stawały się to coraz bardziej nudne i pozbawione klimatu jaki panował w pierwszej części. Chęć zarobienia sporej sumki pieniędzy znów skusiła Plotkina, który ma na swoim koncie drugą, trzecią i czwartą część Paranormal Activity do nakręcenia kolejnej, która wręcz uśmierciła całą serię. Chcąc iść krok do przodu reżyser postanowił przedstawić historię w wersji 3D,

Jeśli chodzi o samą fabułę to jest ona na tyle prosta, że nie problem jest przewidzieć co się wydarzy później. Same dialogi nie są zbytnio inteligentne jednak to można filmowi wybaczyć, gdyż widz ma odnosić wrażenie autentyczności przedstawionych zdarzeń. Można zauważyć, że scenariusz był pisany przez wiele osób, gdyż wszystkie informacje z poprzednich części zostały wrzucone do jednego wora i szczelnie zamknięte. Dziwi mnie jednak, że nie została przedstawiona dalsza historia Kate, która zagrała w każdej części serii. Mimo, że początkowo była przedstawiana czołówce aktorów, to później nagle ją wykreślono. Jak sami widzicie zakończenie serii tak naprawdę nie odpowiedziała nam na wiele pytań.

Gregory Plotkin postanowił pokazać widzowi paranormalną kamerę, która nagrywa różne rzeczy, które nie widzi ludzkie oko. W mojej opinii psuje to cały klimat jaki zapoczątkowała pierwsza część gdzie ludzi straszyło to czego nie mogliśmy podziwiać w kadrze filmowym.

Jednak w tej części wszystko się zmienia. Widzimy bardzo mocno komputerowo przerobioną postać, która przesiaduje w pokoju małej Leily i często z nią rozmawia. Nie wiem kto był specjalistą od efektów specjalnych, ale były one na tyle złe, że wręcz nie szło oglądać postaci Tobiego bez wyciągania noża z kieszeni. W dzisiejszych czasach filmy klasy B mają lepsze efekty niż te które możemy podziwiać w filmie Gregorego. Nie mogę wręcz uwierzyć, że ta produkcja kosztowała 10 000 000 $.

Kolejnym minusem filmu jest brak jakiegokolwiek napięcia. O ile dobrze pamiętam nie ma w tym filmie ani jednej sceny, która potrafiłaby wgnieść widza w fotel. Nie wiem jak okulary 3D się sprawiły. Czy wręcz pomogły nastraszyć czy nie, ale jedno jest pewne. Jest to najgorsza część z całej serii i cieszę się, że ostatnia.

Zakończenie mimo, że bardzo efektowne nie dostarczyło wielu odpowiedzi na pytania, które pojawiały się począwszy od pierwszej części.Nie wiem czy tak miało być, czy jest to wynik przeoczenia szczegółów, ale myślę, że kończąc historię Tobiego powinno się na nie wszystkie odpowiedzieć.

Aktorsko nie było wcale tak źle, Jest to chyba jeden plus w filmie jaki zauważyłem. Tak czy inaczej jeśli ktoś z was jest fanem Paranormal Activity to polecam!

Moja Ocena:
Straszność: 4
Aktorstwo: 7
Efekty Specjalne: 4
Scenariusz: 5
Zakończenie: 6

Razem: 26/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)





niedziela, 7 lutego 2016

Intruders (2016)

Reżyseria: Adam Schindler.
Scenariusz: T.J. Cimfel, David White.
Produkcja: USA.
Czas trwania filmu: 1 godzina 30 minut.

Opis Filmu: Anna opiekuje się chorym na raka bratem. Mężczyzna  prosi ją by zdecydowała się wybaczyć ojcu, który w dzieciństwie ją wykorzystywał seksualnie. Dziewczyna nie godzi się na przebaczenie a chwilę później w nocy umiera jej brat. Anna nie idzie na jego pogrzeb, gdyż od 10 lat nie wychodzi z domu. Niestety w dniu pogrzebu pod jej dom przyjeżdżają złodzieje, którzy myśląc, że dziewczyna jest na pogrzebie pragną okraść ją z pieniędzy, które odziedziczyła po bracie. Nie wiedzą oni jednak, że Anna nie jest zwykłą dziewczyną, a sadystką z którą nie warto zadzierać.

Moja Opinia: Wiele razy już wspominałem, że uwielbiam horrory z podgatunku home invasion. Z takim właśnie mamy do czynienia w produkcji Adam Schindlera. Choć nie jest znanym nikomu reżyserem to muszę przyznać, że drzemie w nim potencjał.  Dość długo czekałem na ten film, lecz nigdzie go nie mogłem znaleźć. Jeśli ktoś z was zdecyduje się obejrzeć ten film to szukajcie go pod tytułem ,,Shut In''. Nie wiem czemu ktoś zdecydował się zmienić tytuł, lecz poprawny tytuł to ,,Intruders''.

Fajnym pomysłem było posłużenie się fobią głównej bohaterki. Dziewczyna od dziesięciu lat nie wychodzi z domu, a jedzenie i picie dostarcza do jej domu Dan Cooper, w którym dziewczyna potajemnie się podkochuje. Owy lęk wzbudza w dziewczynie trauma z jaką musiała się zmierzyć w dzieciństwie. Anna  była wielokrotnie wykorzystywana seksualnie przez własnego ojca, a jego śmierć pogłębiła w niej lęk.
Gdy do domu wkraczają złodzieje, kobieta wielokrotnie ma okazję uciec, lecz nie może tego uczynić, gdyż się boi. Postanawia na własną rękę walczyć z mężczyznami, którzy wtargnęli do jej domu.
Umieszcza ich w piwnicy, z której nie ma wyjścia. Teraz mamy okazję poznać główną bohaterkę z innej, mroczniejszej strony jako oprawcę. Owe pomieszczenie nie jest zwykłą piwnicą, a miejscem gdzie Anna wraz z bratem dokonywali okrutnych tortur.
Wielu osobom mogłoby się wydawać, że scenariusz w gruncie rzeczy jest bardzo prosty, lecz jest on oplatany bardzo starannie przemyślanymi wątkami.

Myślałem, że w filmie będę mógł ujrzeć wiele ciekawych scen gore, lecz tak się nie stało. Reżyser postarał się nie przekraczać barier niesmaczności. Wszystkie sceny zostały dokładnie wyważone by nie zbudzać u widza obrzydzenia, które szczerze bardzo lubię. Choć krwi wylewa się dużo, to same sceny mordów nie są za brutalne. Widzimy sceny w których np. Anna łamie palce u rąk Dana, nastawianie rzepki przez jednego ze złodziei, tłuczenie młotkiem głowy, czy pocięte kończyny byłych więźniów.

Jeśli chodzi o aktorstwo to nie mogę się do niczego przyczepić. Znakomita rola Beth Riesgraf wcielającej się w postać Anny. Pozostała obsad również bardzo przyzwoicie poradziła sobie ze swoimi rolami.
Z całą pewnością mogę wam ten film polecić!

Moja Ocena:
Straszność: 6
Aktorstwo:8
Efekty Specjalne: 8
Scenariusz: 9
Zakończenie: 8

Razem: 39/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami
:)




niedziela, 17 stycznia 2016

The Green Inferno (2013)

Reżyseria: Eli Roth.
Scenariusz: Eli Roth, Guillermo Amoedo, Nicolas Lopez.
Produkcja: USA, Chile.
Budżet: 5 000 000 $.
Czas trwania filmu: 1 godzina 43 minuty.

Film do obejrzenia pod poniższym linkiem:

Opis Filmu: Młoda studentka Justine przyłącza się do grupy aktywistów zmierzających do peruwiańskiej dżungli w celu nagłośnienia problemu wycinki drzew przez korporację. Młodzi studenci mają nadzieję, że cała ich wyprawa osiągnie sukces i dzięki temu zapobiegną wysiedleniu plemion zamieszkujących tamtejszy teren. Wszystko idzie po ich myśli do czasu gdy samolot którym lecą nad buszem rozbija się. Od tego momentu wszyscy będą skazani na łaskę kannibalistycznego plemienia, które łaknie ich mięsa.

Moja Opinia: The Green Inferno miał premierę w 2013 roku, lecz długo kazał nam na siebie czekać. Eli Roth starał się przez długi okres zdobyć jak najszerszą dystrybucję więc w tym celu wyświetlał film na różnych festiwalach filmowych. By przyśpieszyć te działania reklamował swoją produkcję jako równie okrutną i krwawą jak ,,Cannibal Holocaus''. Gdy osiągnął swój cel okazało się, że jego produkcja nie jest wcale taka fajna jak sam reżyser ją określał. A krytycy na całym świecie dawali mu nieprzychylne opinie, które z pewnością nie zadowoliły Eliego Rotha, który jest mistrzem kręcenia gore horror.

Według mojej opinii filnm Eliego Rotha nawet w najmniejszym stopniu nie dorównuje klimatyce oddanej w filmie ,,Cannibal Holocaus''.  Myślę, że największym problemem był brak pomysłu na scenariusz, który jest na tyle oklepany, że nie należy  nim nawet wspominać. Posiada on wiele wad a jedną z najważniejszych są dialogi między bohaterami.

Kolejnym wielkim minusem filmu jest aktorstwo. Oczy mi się wywracały gdy miałem oglądać aktorów nie potrafiących okazać choć trochę emocji. Najbardziej jednak nie spodobała mi się rola Lorenzy Izzo czyli filmowej Justine. Jest to chyba najbardziej pozbawiona emocji aktorka, jaką kiedykolwiek widziałem. Jednak reżyser musiał bardzo ją polubić, gdyż niedawno mogliśmy ją podziwiać również w filmie Eliego Rotha ,,Knock Knock''. Tam o dziwo aktorsko Lorenza o wiele lepiej sobie poradziła. Szkoda tylko, że ta sztuczność zniszczyła klimat jaki mógłby się pojawić na ekranach. Natomiast nie można się przyczepić do rdzennego plemiona zamieszkującego peruwiańską dżunglę. Mimo, że za dużo nie mówią to najlepiej oglądało się właśnie ich.

Żeby nie było tylko krytyki to przyznam, że fajnie się oglądało sceny gore. Nie chcę za dużo opowiadaćale można było obejrzeć kilka krwawych scen, które są miłe dla oka każdego fana kina gore. Najbardziej spodobała mi się scena ćwiartowania ciała Jonaha. Odcinanie rąk, nóg, języka, wycinanie gałek ocznych i jedzenie ich to kilka fajnych scen nagromadzonych w filmie.

Fajnie również został przedstawiony obraz buszu. Widzimy piękną zieleń otaczającą bohaterów z każdej strony, oraz dzikie zwierzęta zamieszkujące jego teren. Również wioska plemienia została fajnie przedstawiona, co dodawało choć troszkę realizmu.. Szkoda tylko, że tak wielki potencjał jaki posiadał pomysł został tak słabo przedstawiony. Myślę, że reżyser już więcej nie zabierze się za takie filmy. Tak czy inaczej dla zabicia nudy mogę wam ten film polecić.

Moja Ocena:
Straszność: 4
Aktorstwo :5
Efekty Specjalne: 7
Scenariusz: 5
Zakończenie: 6

Razem: 27/50

Podzielcie się swoimi odniesieniami :)

sobota, 2 stycznia 2016

Najlepsze horrory 2015 roku (Podsumowanie)

1. Naznaczony: Rozdział 3



2. Efekt Łazarza



3.Tajemnica Instytutu Atticus



4. Anioł Śmierci



5. Demonic



6. Egzorcyzmy Molly Hartley




7. The Hallow 




8. Wizyta / The Visit




9. Extinction



10. Nightlight